To science fiction powstawało przez 30 lat. Teraz doczekało się pierwszych recenzji

Radosław Krajewski
2026/10/12 16:30
0
0

Do sieci trafiły pierwsze opinie o nowym filmie Netflixa.

Brad Bird, reżyser Iniemamocnych i Ratatuj, powraca z animacją, nad którą pracował od ponad trzech dekad. Ray Gunn doczekał się pierwszych recenzji, a opinie krytyków wskazują, że Netflix może mieć w rękach jeden z ciekawszych filmów animowanych tego roku.

Ray Gunn
Ray Gunn

Twórca Iniemamocnych powraca po latach z nową animacją. Ray Gunn zachwyca krytyków, choć nie wszystkich przekonał

Brad Bird należy do grona twórców, którzy potrafią udowodnić, że animacja nie musi ograniczać się do historii przeznaczonych wyłącznie dla najmłodszych. Reżyser Stalowego giganta, Iniemamocnych oraz Ratatuj tym razem postanowił połączyć klasyczne kino detektywistyczne z fantastyką naukową. Efektem jest Ray Gunn, czyli projekt rozwijany przez niego od lat 90. ubiegłego wieku. Produkcja została zaprezentowana 10 października podczas Londyńskiego Festiwalu Filmowego BFI, a pierwsze recenzje sugerują, że wieloletnie oczekiwanie nie poszło na marne.

Według aktualnych danych z serwisu Rotten Tomatoes film uzyskał 91% pozytywnych opinii na podstawie 35 recenzji. Z kolei na Metacritic średnia ocena to 71/100 z 14 recenzji. To bardzo dobry rezultat, choć nie oznacza, że wszyscy dziennikarze są zgodni w swoich ocenach. Najwięcej pochwał zbiera oprawa wizualna, pomysłowe połączenie gatunków oraz charakterystyczny styl reżysera. Część recenzentów zwraca jednak uwagę na problemy ze scenariuszem i prowadzeniem fabuły.

Jedną z najbardziej entuzjastycznych opinii wystawił Jeffrey Harris z serwisu 411mania, który przyznał produkcji ocenę 9/10. Dziennikarz docenił przede wszystkim sposób, w jaki Bird wykorzystuje współczesną animację komputerową do odtworzenia klimatu dawnego kina.

Ray Gunn przedstawia wciągającą historię, która łączy klasyczny styl filmowy z barwną animacją komputerową. Film udowadnia, że gdy Brad Bird otrzymuje pełną swobodę twórczą, jego kunszt nie ma sobie równych, a animacja w żaden sposób nie ogranicza jego wizji.

Równie pozytywnie produkcję oceniła Linda Marric z HeyUGuys:

Ray Gunn to ambitne, pełne uroku i wyróżniające się wizualnie osiągnięcie.

Z kolei Kristy Puchko z Mashable podkreśliła, że mieszanka różnych inspiracji sprawia, iż film może spodobać się widzom w różnym wieku:

Ray Gunn to fascynujące połączenie rozmaitych inspiracji, które tworzą niezwykle rozrywkowy film, mogący zachwycić zarówno dzieci, jak i rodziców.

GramTV przedstawia:

Nie wszyscy krytycy podzielają jednak ten entuzjazm. Wendy Ide ze Screen International chwali dbałość o szczegóły i konsekwencję w budowaniu świata, ale uważa, że scenariusz nie dorównuje poziomem stronie wizualnej.

Ogrom pracy i niezwykła staranność włożone w każdy aspekt wizualny są widoczne w całym filmie, tworząc wyjątkowo spójną wizję. Scenariusz sprawia jednak wrażenie wymuszonego i pozbawionego dynamiki.

Podobne zastrzeżenia pojawiają się w innych recenzjach. Dziennikarze wskazują między innymi na przewidywalność niektórych rozwiązań fabularnych, nierówny rozwój postaci oraz niezbyt przekonujące rozwinięcie poruszanych tematów społecznych. Mimo tych uwag Ray Gunn wyróżnia się oryginalną stylistyką i odważnym podejściem do animacji, co dla wielu recenzentów stanowi jego największą zaletę.

Akcja filmu rozgrywa się w Metropii, ogromnym mieście przedstawiającym alternatywną wizję przyszłości, którą można byłoby sobie wyobrazić w 1939 roku. To rzeczywistość pełna futurystycznych pojazdów, zaawansowanych technologii i przybyszów z innych planet, ale również przestępczości oraz społecznych uprzedzeń. Głównym bohaterem jest Raymond Gunn, prywatny detektyw, który zostaje wplątany w niebezpieczną sprawę dotyczącą morderstw, kosmitów i popularnej gwiazdy muzycznej Venus Novy. Początkowo pozornie zwyczajne zlecenie szybko przeradza się w znacznie bardziej skomplikowane śledztwo.

W oryginalnej wersji językowej głosu tytułowemu bohaterowi użycza Sam Rockwell, natomiast w postać Venus Novy wciela się Scarlett Johansson. W obsadzie znaleźli się również Tom Waits, Alan Tudyk, Matt Berry, Michelle Rodriguez, Bobby Cannavale, Kathryn Hunter oraz Patton Oswalt.

Przypomnijmy, że Ray Gunn trafi do wybranych kin 4 grudnia 2026 roku, natomiast premiera na platformie Netflix została zaplanowana na 18 grudnia.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!