To najbardziej kontrowersyjna odsłona przygód agenta 007.
Sean Connery dla wielu widzów pozostaje najlepszym odtwórcą roli Jamesa Bonda. Niewielu jednak pamięta, że jego ostatni występ jako agent 007 nie należy do oficjalnej serii. Wszystko przez skomplikowany spór prawny, który przez dziesięciolecia dzielił producentów kultowej marki.
Nigdy nie mów nigdy
Sean Connery jako James Bond w nieoficjalnym filmie. Wszystko przez wieloletni konflikt
7 października 1983 roku do amerykańskich kin trafił film Nigdy nie mów nigdy, w którym Sean Connery ponownie wcielił się w Jamesa Bonda. Aktor miał wówczas 53 lata, a od premiery jego poprzedniego występu w roli brytyjskiego szpiega minęło aż 12 lat. Co ciekawe, produkcja nie została zaliczona do oficjalnej serii rozwijanej przez Eon Productions, mimo że wystąpił w niej człowiek, który zapoczątkował kinową historię agenta 007.
Connery pożegnał się z rolą Bonda w 1971 roku, kiedy premierę miały Diamenty są wieczne. Przez kolejne lata przekonywał, że nie zamierza już wracać do tej postaci. Ostatecznie zmienił zdanie, a pomysł na tytuł filmu miała podsunąć jego żona, Micheline Roquebrune. Był to żartobliwy komentarz do wcześniejszych deklaracji aktora, który zapewniał, że nigdy więcej nie zagra brytyjskiego agenta.
Powrót Connery'ego był jednak możliwy dzięki wyjątkowej sytuacji związanej z prawami autorskimi do jednej z historii napisanych przez Iana Fleminga. Początki całego zamieszania sięgają końca lat 50. XX wieku, kiedy Ian Fleming współpracował z producentem Kevinem McClorym oraz scenarzystą Jackiem Whittinghamem nad historią przeznaczoną na duży ekran. Projekt nie doczekał się realizacji, ale Fleming wykorzystał jego pomysły w powieści Operacja Piorun z 1961 roku, nie uwzględniając wkładu swoich współpracowników.
Sprawa trafiła do sądu, a zawarta w 1963 roku ugoda zapewniła McClory'emu określone prawa do historii. Producent uczestniczył następnie w realizacji oficjalnej ekranizacji Operacji Piorun z 1965 roku, w której główną rolę zagrał właśnie Connery. Po latach McClory postanowił ponownie wykorzystać posiadane prawa i nakręcić własną adaptację tej samej opowieści. Tak narodziło się Nigdy nie mów nigdy, które pod wieloma względami przypominało wcześniejszy film, ale zostało zrealizowane poza strukturami Eon Productions.
Produkcję wyreżyserował Irvin Kershner, znany przede wszystkim z Gwiezdnych wojen: Części V – Imperium kontratakuje. Budżet wyniósł około 36 milionów dolarów, a za dystrybucję w Ameryce Północnej odpowiadało Warner Bros. Twórcy nie mogli jednak wykorzystać wszystkich charakterystycznych elementów oficjalnej serii. Zabrakło między innymi słynnej sekwencji otwierającej z Bondem widocznym przez lufę pistoletu oraz klasycznego motywu muzycznego Monty'ego Normana. John Barry odmówił skomponowania ścieżki dźwiękowej, dlatego muzykę przygotował Michel Legrand.
Connery otrzymał natomiast znaczną kontrolę nad projektem, w tym możliwość zatwierdzania scenariusza i obsady. Według późniejszych relacji aktora jego zaangażowanie w produkcję znacznie wykraczało poza samo odgrywanie głównej roli. Na planie nie obyło się też bez problemów. Podczas treningu sztuk walki Steven Seagal złamał Connery'emu nadgarstek, choć aktor dowiedział się o kontuzji dopiero po pewnym czasie.
GramTV przedstawia:
Rok 1983 zapisał się w historii serii również z innego powodu. W odstępie zaledwie kilku miesięcy widzowie otrzymali dwa filmy o agencie 007, w których wystąpili różni aktorzy. 10 czerwca do amerykańskich kin trafiła Ośmiorniczka z Rogerem Moore'em, który po raz szósty wcielił się w Bonda. Cztery miesiące później na ekranach pojawiło się Nigdy nie mów nigdy z Connerym. Obie produkcje rywalizowały więc o zainteresowanie tej samej publiczności, chociaż nie wyświetlano ich jednocześnie podczas premierowych weekendów.
Początkowo lepiej poradził sobie film z Connerym, który podczas czterodniowego weekendu otwarcia zarobił około 11 milionów dolarów. Ośmiorniczka rozpoczęła wyświetlanie z wynikiem 8,9 milionów dolarów w ciągu trzech dni. Ostatecznie jednak zwycięzcą okazał się Roger Moore. Ośmiorniczka zarobiła na całym świecie około 187,5 milionów dolarów, podczas gdy Nigdy nie mów nigdy zakończyło kinową dystrybucję z wynikiem 160 milionów dolarów. W samej Ameryce filmy uzyskały odpowiednio 67,9 milionów oraz 55,4 milionów dolarów.
Connery nie powrócił już później do roli agenta 007 w filmie kinowym. Z kolei Moore wystąpił jeszcze w Zabójczym widoku z 1985 roku, kończąc swoją przygodę z postacią po siedmiu oficjalnych produkcjach.
Mimo nietypowej sytuacji prawnej film może pochwalić się rozpoznawalną obsadą. W produkcji wystąpili między innymi Kim Basinger jako Domino, Klaus Maria Brandauer jako Maximilian Largo, Max von Sydow jako Ernst Stavro Blofeld oraz Barbara Carrera jako Fatima Blush. Ta ostatnia otrzymała nominację do Złotego Globu dla najlepszej aktorki drugoplanowej. W obsadzie znaleźli się również Edward Fox jako M, Alec McCowen jako Q, Pamela Salem jako Moneypenny, Bernie Casey jako Felix Leiter oraz Rowan Atkinson jako Nigel Small-Fawcett.
W 1997 roku MGM nabyło prawa do filmu, natomiast w listopadzie 2013 roku MGM i Danjaq przejęły pozostałe prawa i udziały związane z Jamesem Bondem od spadkobierców Kevina McClory'ego. Tym samym zakończono wieloletni konflikt dotyczący wykorzystania postaci i historii. Nie zmieniło to jednak oficjalnego statusu Nigdy nie mów nigdy. Produkcja nadal pozostaje poza główną filmową serią, podobnie jak komediowe Casino Royale z 1967 roku.
Co ciekawe, sami fani niekoniecznie zgadzają się z takim podziałem. W badaniu YouGov z 2021 roku 57% ankietowanych miłośników Jamesa Bonda uznało Nigdy nie mów nigdy za pełnoprawny film o agencie 007, a jedynie 15% było przeciwnego zdania.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!