Uniwersum Cichego miejsca zostanie rozbudowane o kolejną historię, w której bohaterowie będą musieli zmierzyć się nie tylko z potworami reagującymi na dźwięk, ale również z żywiołem. Twórca nowego komiksu zdradził, dlaczego postanowił skupić się na emocjach i trudnych relacjach rodzinnych.
Ciche miejsce
Ciche miejsce powraca z nową historią. Tym razem nawet milczenie może nie wystarczyć, aby przeżyć
Seria zapoczątkowana w 2018 roku filmem Ciche miejsce doczekała się już kontynuacji, prequela oraz gry wideo. Teraz wydawnictwo IDW Publishing przygotowuje kolejną opowieść osadzoną w świecie opanowanym przez śmiercionośne stworzenia. Tym razem czytelnicy przeniosą się na Florydę, gdzie nawet pozornie bezpieczne schronienie może okazać się pułapką. Komiks zatytułowany A Quiet Place: Rising Tides przedstawi zupełnie nowych bohaterów, a jego scenarzysta, Declan Shalvey, przekonuje, że najważniejszym elementem tej historii będą relacje międzyludzkie.
Przypomnijmy, że uniwersum stworzone przez Scotta Becka, Bryana Woodsa i Johna Krasinskiego przedstawia Ziemię zaatakowaną przez obcych wyposażonych w niezwykle czuły słuch. Stworzenia wykorzystują echolokację do odnajdywania ofiar, dlatego każdy, nawet najmniejszy hałas może oznaczać śmierć. W nowej historii zasada ta pozostanie niezmieniona, jednak okoliczności, w jakich znajdą się bohaterowie, będą zupełnie inne niż w filmach.
Główną bohaterką komiksu będzie Grace, młoda kobieta, która przybywa na archipelag Florida Keys, aby odnaleźć swojego ojca. Ich relacje od dawna pozostają napięte, a spotkanie na zaniedbanej łodzi mieszkalnej miało stać się okazją do wyjaśnienia dawnych konfliktów. Zamiast tego oboje zostają świadkami początku katastrofy, która doprowadza do upadku cywilizacji.
Po inwazji obcych Grace i jej schorowany, starzejący się ojciec próbują przetrwać na wodzie, z dala od stworzeń patrolujących wybrzeże. Problem w tym, że zapasy szybko się kończą, ojcu zaczyna brakować tlenu, a potwory coraz lepiej przystosowują się do nowych warunków. Co gorsza, w kierunku Florydy zmierza potężny huragan. Bohaterowie staną więc przed wyborem pomiędzy pozostaniem na otwartym morzu a zaryzykowaniem spotkania z zabójczymi drapieżnikami.
W rozmowie ze ScreenRant scenarzysta Declan Shalvey wyjaśnił, że zależało mu na zachowaniu tego, co stanowiło największą siłę pierwszego filmu. Jego zdaniem przerażające stworzenia i pomysł świata, w którym dźwięk oznacza zagrożenie, nie wystarczą, jeżeli odbiorcy nie przejmują się losem postaci.
Jeśli uwielbiacie filmy z serii Ciche miejsce, ta historia powinna do was trafić. Moim celem było opowiedzenie kameralnej historii na tle znacznie większej katastrofy, ponieważ właśnie to najbardziej poruszyło mnie w pierwszym filmie. Sam pomysł inwazji przerażających stworzeń jest niezwykle prosty, ale skuteczny, a potwory stanowią fantastyczne zagrożenie wizualne. Jeśli jednak nie czujemy więzi z bohaterami, wszystko staje się puste.
GramTV przedstawia:
Twórca zwrócił również uwagę na trudności związane z przeniesieniem charakterystycznego sposobu budowania napięcia do komiksu. W filmach cisza i nagłe dźwięki odgrywają kluczową rolę, natomiast w przypadku opowieści obrazkowej konieczne było wykorzystanie zupełnie innych środków wyrazu.
Poza samym pomysłem niezwykle fascynujące było dla mnie to, jak filmy wykorzystują dźwięk, dzięki czemu stają się znacznie ciekawsze. Najbardziej interesującym wyzwaniem związanym z tym projektem było przeniesienie tego rozwiązania do komiksu. Bardzo się cieszę, że całemu zespołowi udało się wykorzystać te ograniczenia, aby uczynić opowieść jeszcze ciekawszą. Ciche miejsce wymaga dostosowania sposobu opowiadania historii do medium, co jest naprawdę wyjątkowe. Ta seria wykorzystuje techniki charakterystyczne dla niemych komiksów, ale jednocześnie musi wyjątkowo ostrożnie podchodzić do przedstawiania dźwięku, kiedy staje się on konieczny.
Shalvey podkreślił również, że historia Grace i jej ojca ma dla niego osobiste znaczenie. Konflikt pomiędzy bohaterami nie będzie jedynie dodatkiem do walki o przetrwanie, lecz jednym z najważniejszych elementów całej opowieści.
To bardzo emocjonalna historia, która porusza również pewne osobiste dla mnie kwestie. Myślę, że wszyscy potrafimy zrozumieć, jak to jest nie móc porozmawiać z kimś, z kim naprawdę potrzebujemy porozmawiać. Świat Cichego miejsca pozwala nam doświadczyć tego w bardziej surrealistyczny sposób.
Wydawnictwo IDW udostępniło już pierwsze plansze komiksu, przedstawiające gorzkie spotkanie ojca i córki, które szybko zostaje przyćmione przez początek inwazji. Scenarzysta Declan Shalvey znany jest między innymi z pracy nad komiksami o Moon Knighcie, Wolverinie i Terminatorze. Ilustracje przygotował Luke Sparrow, kolorystyką zajął się Colin Craker, natomiast za liternictwo odpowiada Jodie Troutman.
A Quiet Place: Rising Tides będzie pięcioczęściową miniserią wydawaną pod szyldem IDW Dark. Pierwszy zeszyt trafi do sprzedaży 18 listopada 2026 roku. Historia nie będzie bezpośrednio kontynuować wydarzeń z filmów, dzięki czemu ma stanowić samodzielną opowieść w uniwersum Cichego miejsca.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!