Najwyraźniej problemem nie były wyłącznie ogromne koszty produkcji. Tym razem palec oskarżenia wskazuje na samego Davida Finchera.
Mindhunter miał wszystko, by stać się jednym z największych serialowych hitów Netfliksa. Kierowany ręką Davida Finchera, jednego z najbardziej cenionych reżyserów Hollywood, podejmował temat niezwykle intrygujący dla widzów — początków profilowania seryjnych morderców przez FBI. Serial z miejsca zyskał uznanie, ale na drugi sezon trzeba było czekać niemal dwa lata. Ten zadebiutował w sierpniu 2019 roku i okazał się ostatnią odsłoną produkcji. Od tamtej pory o trzecim sezonie mówiło się coraz mniej, aż w końcu niemal całkowicie przestano na niego liczyć.
Mindhunter
Netflix wskazuje na Davida Finchera, jako przyczynę końca Mindhuntera
Przez lata Netflix i David Fincher przedstawiali jednak dość spójną wersję wydarzeń. Zgodnie z nią Mindhunter był po prostu zbyt drogim serialem w stosunku do liczby widzów, których przyciągał. Teraz okazuje się, że sprawa mogła wyglądać zupełnie inaczej. W 2023 roku sam Fincher mówił, że jest bardzo dumny z dwóch sezonów Mindhunter, ale jednocześnie wyjaśniał, że Netflix uznał produkcję za zbyt kosztowną. Z jego perspektywy platforma nie widziała wystarczającego uzasadnienia biznesowego, aby dalej finansować tak wymagający serial.
Teraz do sprawy odniósł się jednak Ted Sarandos, współdyrektor generalny Netfliksa. Podczas jednego ze spotkań został zapytany o serial, którego kontynuacji szczególnie żałuje. Odpowiedź była natychmiastowa: Mindhunter. Zaraz potem Sarandos przedstawił wersję wydarzeń, która stawia Finchera w zupełnie innym świetle.
Zawsze zakładaliśmy, że będzie trzeci sezon, a on bardzo zaangażował się w robienie filmu. David jest niesamowicie skrupulatnym twórcą, więc nie potrafił robić dwóch rzeczy jednocześnie i z pewnością nie chciał potraktować żadnej z nich po macoszemu. Więc to było odkładane, odkładane i odkładane. Bardzo chciałbym zobaczyć trzeci sezon Mindhuntera — powiedział Sarandos.
GramTV przedstawia:
Jeżeli wierzyć jego słowom, Netflix wcale nie zamknął drzwi przed trzecim sezonem. Produkcja miała być planowana, ale Fincher zajął się kolejnymi projektami, a jego niezwykle drobiazgowy sposób pracy sprawił, że Mindhunter zaczął być przesuwany coraz dalej w czasie. To oczywiście stoi w sprzeczności z wcześniejszą wersją przedstawianą przez reżysera. Trudno dziś jednoznacznie rozstrzygnąć, gdzie leży cała prawda. Możliwe, że oba czynniki miały znaczenie — koszty produkcji mogły być problemem, ale jednocześnie brak dostępności Finchera dodatkowo utrudniał powrót serialu.
Mindhunter do dziś ma ogromne grono oddanych fanów. Przez lata pojawiały się nawet petycje domagające się od Netfliksa powrotu produkcji, co pokazuje, że serial nie został zapomniany mimo siedmiu lat od premiery drugiego sezonu. Co ciekawe, istnieje jeszcze jeden możliwy sposób na zakończenie historii. Holt McCallany, który wcielał się w Billa Tencha, mówił w 2025 roku, że Fincher miał być kuszony pomysłem zamknięcia Mindhuntera w formie trylogii filmowej, z trzema dłuższymi produkcjami zamiast pełnego trzeciego sezonu. Na razie nie pojawiły się jednak żadne nowe informacje w tej sprawie. I być może właśnie dlatego historia Mindhuntera wciąż nie jest całkowicie zamknięta.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Ludzie odkrywają że korporacje mówią po korporacyjnymu i nie musi być to zgodne z prawdą. I nie wiemy która wersja to korporacyjny bełkot.
Ale mamy historię Netflixa która pokazuje że mają to do siebie że uwalaja seriale po 1-2 sezonach bo w przeciwieństwie do TV nie zarabiają na upychaniu im stacjom telewizyjnym.