Jeden z najważniejszych science fiction w historii wrócił 41 lat temu po długiej przerwie. Pomógł autor Gry o tron

Radosław Krajewski
2026/09/28 12:30
0
0

George R.R. Martin przyczynił się do powrotu tego kultowego serialu po wielu latach.

Minęło 41 lat od kiedy, w 1985 roku, na antenie CBS zadebiutowała nowa wersja Strefy mroku. Kultowy serial science fiction stworzony przez Roda Serlinga wrócił na ekrany po ponad dwóch dekadach przerwy. Wśród osób pracujących nad nowymi odcinkami znalazł się wówczas mało znany szerszej publiczności pisarz George R.R. Martin.

Strefa mroku
Strefa mroku

41 lat temu wróciła Strefa mroku. Przy wznowieniu pracował George R.R. Martin

Oryginalna Strefa mroku emitowana w latach 1959–1964 szybko zyskała status legendarnej, choć początkowo nie osiągała wielkich wyników oglądalności. Krytycy chwalili ją za inteligencję i nowatorstwo. Z czasem powtórki i rosnąca legenda sprawiły, że serial stał się jednym z najważniejszych punktów odniesienia w telewizyjnej fantastyce.

CBS postanowiło wskrzesić markę w 1985 roku. Nowy zespół aktorów, reżyserów i scenarzystów dostał zadanie sprostania oczekiwaniom związanym z oryginałem. Jednym z autorów, którzy dołączyli do produkcji, był właśnie Martin. Po słabym przyjęciu powieści The Armageddon Rag z 1983 roku jego kariera literacka stanęła w miejscu. Producent Phil DeGuere zaproponował mu napisanie odcinka na zlecenie. Scenariusz spodobał się na tyle, że Martin dostał sześciotygodniowy kontrakt jako scenarzysta. Później awansował na story editora i napisał łącznie pięć odcinków w trakcie dwóch sezonów.

GramTV przedstawia:

Dla Martina praca przy Strefie mroku okazała się ważną szkołą telewizyjnego rzemiosła. Nauczył się nie tylko pisać scenariusze, ale też poznał realia castingu, czytań scenariuszowych, zdjęć i postprodukcji. To doświadczenie otworzyło mu drogę do kolejnych projektów telewizyjnych, w tym serialu Piękna i Bestia.

Strefa mroku z lat 1985–1987 nie powtórzył kulturowego wpływu oryginału Serlinga, ale dała marce drugie życie i przybliżył ją nowemu pokoleniu widzów. Z perspektywy czasu najciekawsze jest to, że przy produkcji pracował człowiek, który kilka lat później stworzy Pieśń Lodu i Ognia, a następnie stał się jednym z najsłynniejszych autorów fantasy na świecie dzięki Grze o Tron.

W 1985 roku George R.R. Martin był po prostu jednym ze scenarzystów próbujących ożywić legendarną antologię. Nikt nie mógł wówczas przewidzieć, jak bardzo jego nazwisko zapisze się w historii fantastyki w całkiem nieodległej przyszłości.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!