Star Trek: Następne pokolenie to jeden z tych seriali science fiction, który doskonale znają fani gatunku. Produkcja doczekała się aż siedmiu sezonów, a Patrick Stewart jako kapitan Jean-Luc Picard na stałe zapisał się w historii telewizji i stał się ikoną uniwersum Star Trek. Dziś trudno wyobrazić sobie tę postać z inną twarzą. Okazuje się jednak, że na etapie castingu rozważano zupełnie inne nazwiska. Na zakulisową historię rzucił światło serwis ComicBook.com.
Star Trek: Następne pokolenie – obsada serialu mogła być zupełnie inna
Jedną z najważniejszych ról w Star Trek: Następne pokolenie był oczywiście kapitan Jean-Luc Picard. Co ciekawe, Patrick Stewart wcale nie był pierwszym wyborem Gene’a Roddenberry’ego. Twórca serialu początkowo chciał obsadzić w tej roli francuskiego aktora, a sam Stewart był nawet brany pod uwagę jako kandydat do roli Daty. Ostatecznie wśród aktorów rozważanych do roli Picarda znaleźli się m.in. Mitch Ryan, Roy Thinnes, Yaphet Kotto, Patrick Bauchau i Patrick Stewart, przy czym dwójka ostatnich była traktowana jako faworyci do roli. Ciekawie wyglądała również sytuacja z Williamem Rikerem – pierwszym wyborem producentów był Billy Campbell, ale studio nie zgodziło się na jego angaż, dlatego rolę ostatecznie otrzymał Jonathan Frakes.