Diablo 5 ma zabrać graczy do świata, w którym Pan Grozy odniósł ostateczne zwycięstwo. Blizzard ujawnił nowe szczegóły dotyczące fabuły oraz systemu dynamicznie zmieniających się lokacji, które mogą całkowicie odmienić sposób eksplorowania Sanktuarium.
Diablo 5
Diablo 5 z dynamicznym światem. Dowódcy Grozy zmienią całe lokacje
Blizzard Entertainment oficjalnie zapowiedział Diablo 5 na tegorocznym BlizzConie. Studio zamierza wprowadzić w grze rozwiązania, które wyraźnie odróżnią nową odsłonę od jej poprzedników. Tym razem gracze odwiedzą Sanktuarium znajdujące się pod panowaniem Diablo, który zdołał podporządkować sobie cały świat i przekształcić go na własne podobieństwo. Twórcy chcą jednak, aby skutki zwycięstwa Pana Grozy były widoczne nie tylko w opowiadanej historii, lecz także w wyglądzie otoczenia oraz zmianach zachodzących podczas rozgrywki.
Jak wyjaśnił reżyser gry Joe Shely w rozmowie z magazynem Edge, opowieść w Diablo 5 zostanie podzielona na trzy wzajemnie powiązane wątki. Pierwszy przedstawi wydarzenia z przeszłości, które doprowadziły do przejęcia Sanktuarium przez Diablo. Drugi skupi się na teraźniejszości i sytuacji mieszkańców świata opanowanego przez piekielne siły. Trzeci natomiast pokaże przyszłość krainy, której wygląd będzie stopniowo zmieniał się pod wpływem działań potężnych sług Pana Grozy.
Jednym z najważniejszych elementów nowej odsłony będą Dowódcy Grozy, czyli potężni podwładni Diablo sprawujący kontrolę nad poszczególnymi obszarami Sanktuarium. Każdy z nich dysponuje własnymi zdolnościami, które wpływają na otoczenie i nadają podległym mu terenom charakterystyczny wygląd. Twórcy określają ten proces mianem „terror formingu”, ponieważ prowadzi on do przekształcania kolejnych fragmentów świata w piekielne krainy.
Joe Shely wyjaśnił, jak ma funkcjonować ten mechanizm:
Nazywamy to terror formingiem, ponieważ Dowódcy Grozy będą dosłownie przekształcać otoczenie, zmieniając dany biom w wersję piekła odpowiadającą ich indywidualnym zdolnościom i posiadanej potędze.
GramTV przedstawia:
Istotną rolę w całym systemie odegra proceduralne generowanie świata, które umożliwi twórcom wprowadzanie znaczących zmian w poszczególnych regionach. Nie chodzi zatem wyłącznie o kosmetyczne modyfikacje wyglądu lokacji, ale również o to, jakie stworzenia będzie można spotkać na danym obszarze i kto aktualnie sprawuje nad nim władzę.
Dyrektor narracyjna Jennifer Hepler przedstawiła konkretny przykład działania tego rozwiązania:
Możesz udać się do miejsca znajdującego się pod kontrolą Dowódcy Grozy władającego nieumarłymi, które będzie pełne zombie i podobnych stworzeń. Później, w dalszej części gry, możesz tam powrócić i odkryć, że ludzkość odzyskała ten obszar albo przejął go inny Dowódca Grozy. W rezultacie otoczenie będzie wyglądało zupełnie inaczej.
Oznacza to, że raz odwiedzone lokacje niekoniecznie pozostaną takie same przez całą przygodę. Zmiany w układzie sił mogą doprowadzić zarówno do odzyskania terenów przez ludzi, jak i ponownego podporządkowania ich piekielnym istotom. W zależności od tego, kto przejmie kontrolę nad danym regionem, gracze zobaczą jego odmienną wersję.
Blizzard chce w ten sposób nadać eksploracji większe znaczenie i sprawić, aby Sanktuarium reagowało na wydarzenia rozgrywające się w świecie gry. Dynamiczne zmiany biomów mają również stanowić jeden z elementów uzasadniających stworzenie pełnoprawnej kontynuacji, zamiast dalszego rozwijania Diablo 4 za pomocą kolejnych dodatków.
Na sprawdzenie tych pomysłów w praktyce trzeba będzie jednak jeszcze poczekać. Premiera Diablo 5 planowana jest dopiero na 2029 rok.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!