Reżyser Diuny: Części trzeciej przyznaje, że jest już zmęczony Arrakis. Choć jego najnowszy film zbliża się do ukończenia, twórca myśli już o kolejnym projekcie. I nie będzie to Diuna 4.
Niedawno pisaliśmy o nowych zdjęciach z Diuny: Części trzeciej, które udostępnił magazyn Empire wraz z wywiadem z twórcą.Tym razem pojawiły się kolejne informacje na temat produkcji, a jedna z nich może zmartwić fanów uniwersum Franka Herberta. Denis Villeneuve nie ukrywa, że po latach spędzonych na Arrakis potrzebuje odmiany. Nowy film reżysera jest już znany od dłuższego czasu, ale reżyser przyznaje, że zapewni mu on idealną odmianę.
Diuna
Twórca Diuny 3 nie nakręci czwartej części. Nowy James Bond to film, którego potrzebował
Na jakim etapie znajduje się obecnie film? Joe Walker, montażysta nagrodzony Oscarem za pracę przy pierwszej Diunie, ujawnił w rozmowie z czeskim serwisem iRozhlas, że produkcja jest niemal gotowa. Pozostały między innymi prace związane z przygotowaniem i zatwierdzeniem różnych wersji obrazu oraz dźwięku, dostosowanych do formatów kinowych.
Powiedziałbym, że jesteśmy na 98 procentach. Obejrzałem już wersje z dźwiękiem Dolby Atmos, 7.1, 5.1 oraz IMAX, a do tego dochodzą różne formaty obrazu: pełny IMAX, 70 mm, 1,90:1, 2,20:1, Dolby Vision….
Najciekawsze są jednak słowa samego Villeneuve’a, który w rozmowie z magazynem Empire przyznał, że powrót na Arrakis nie wynika z nostalgii. Wręcz przeciwnie – reżyser jest już zmęczony tym światem i chce podejść do materiału z odpowiednim dystansem, bez popadania w rutynę.
Powiedziałem sobie: »Może warto wrócić do tego projektu, ale nie z nostalgii ani dlatego, że za nim tęsknię. Wręcz przeciwnie – jestem już nim zmęczony«. Chcę mieć pewność, że będę surowy wobec materiału i nie popadnę w samozadowolenie.
Villeneuve od 2017 roku pracuje nad filmową wizją uniwersum Diuny, a wraz z premierą trzeciej części jego przygoda z Arrakis będzie trwała niemal dekadę. Reżyser już wcześniej sugerował, że to jego ostatni film z tej serii. Teraz zdradził również, co pomoże mu odciąć się od pustynnego świata. Jak już od dłuższego czasu wiadomo, z pomocą przyjdzie mu sam James Bond.
GramTV przedstawia:
Pomyślałem: »Kiedy skończę Diunę 3, będę potrzebował naprawdę potężnej rakiety, żeby wyrwać mnie z Arrakis«. Kiedy zaproponowano mi pracę nad kolejnym Bondem, odpowiedziałem: »Dobrze, właśnie tego potrzebuję«.
Reżyser został zakontraktowany jako twórca 26 filmu o przygodach Jamesa Bonda latem ubiegłego roku, gdy dopiero realizowano zdjęcia do trzeciej Diuny. Amazon nie chciał jednak czekać z tą decyzją. Tymczasem jak wiemy z poprzednich doniesień, Diuna: Część trzecia ma być filmem wyraźnie różniącym się od poprzednich odsłon. Timothée Chalamet podkreślał, że będzie to osobna historia, z własnym konfliktem i atmosferą paranoicznej izolacji. Villeneuve również zaznacza, że choć produkcja zachowa DNA serii, jej charakter będzie inny niż w przypadku dwóch wcześniejszych filmów.
W obsadzie ponownie zobaczymy Timothée Chalameta, Zendayę, Rebeccę Ferguson i Javiera Bardema, a do uniwersum dołączą między innymi Robert Pattinson oraz Anya Taylor-Joy. Premiera Diuny: Części trzeciej jest zaplanowana na grudzień 2026 roku. Film jest już na ostatniej prostej, a jego reżyser powoli szykuje się już do zupełnie nowej przygody.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!