Ktoś mógłby powiedzieć, że dwie ostatnie odsłony serii The Legend of Zelda są do siebie bliźniaczo podobne. Cóż...
Do pewnego stopnia byłaby to prawda. Ale też nie do końca.
The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom
W The Legend of Zelda zbudowano… Porsche
Trzeba bowiem pamiętać, że The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom z jednej strony rozbudowało rozwiązania znane z Breath of the Wild, a z drugiej dodało wiele zupełnie nowych mechanik. Mowa tutaj przede wszystkim o opcji budowania pojazdów. Gra daje przy tym ogromną swobodę w samodzielnym projektowaniu pojazdów. Mamy silnik, mamy części i możemy zrobić z nimi co nam się żywnie podoba. Jedynie metodą prób i błędów możemy przekonać się, czy maszyna, którą skonstruowaliśmy, w ogóle nadaje się do bezpiecznego przemieszczania się. A co, gdyby wykorzystać ten system i stworzyć coś naprawdę wyjątkowego?
Takiej misji podjął się autor youtube’owego kanału Kmarkow’s Zelda Builds. Efektem tego jest… Porsche. To znaczy – pojazd wyglądający niczym wypuszczony z fabryki niemieckiego giganta motoryzacyjnego. Do stworzenia tego egzemplarza wykorzystano powszechny wśród społeczności zeldowych mechaników glitch związany z nieprzewidzianą przez Nintendo zmianą wielkości poszczególnych obiektów. To pozwala na uzyskanie oczekiwanych kształtów, a w praktyce pomogło sprawić, by projekt swoim wyglądem faktycznie przypominał samochód marki Porsche.
GramTV przedstawia:
The Legend of Zelda: Tears of the Kingdom trafiło na rynek w maju 2023 roku, ukazując się wyłącznie na konsoli Nintendo Switch. Ze średnią not na poziomie 97 na 100 jest ona jedną z najlepiej ocenianych gier w całej historii branży.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!