Sony ogłosiło rok 2028 końcem wydań fizycznych na PlayStation. A internet wtedy zapłonął.
Ten wzbudzający potężne kontrowersje ruch Japończyków to świetna przestrzeń dla konkurencji. Przestrzeń, z której skorzystała Bethesda.
The Elder Scrolls 4: Oblivion Remastered
Bethesda drwi z decyzji Sony?
Przypomnijmy, że w środę Sony niespodziewanie zapowiedziało drastyczne kroki. Otóż Japończycy będą wydawać gry w wersji fizycznej jedynie do końca 2027 roku. A potem? Potem już nawet nie pudełka z kartkami z kodem w środku, a tylko wydania cyfrowe sprzedawane albo w PlayStation Store, albo u sprzedawców zewnętrznych. Co ciekawe, sama firma decyzję tę argumentowała m.in. preferencjami graczy. Niemniej skrajnie negatywny odbiór tego ruchu poddaje to pod wątpliwość. Tak czy inaczej, wystarczyły zaledwie 2 godziny, by pod temat podpięła się Bethesda. Pytanie, czy celowo, czy przypadkiem?
Tak czy inaczej, słynne studio wrzuciło do sieci 16-sekundowy klip, przypominający graczom, iż nadchodzący port The Elder Scrolls 4: Oblivion Remastered na Nintendo Switch 2 dostępny będzie w pełnej wersji fizycznej, a więc z grą umieszczoną na kartridżu. – Na Dziewięciu, świetna robota! Wiedziałem, że mogę na ciebie liczyć – mówi Jauffre, który otrzymał kartę z remasterem TES 4. W obliczu komunikatu Sony można to odebrać jako swoisty pstryczek w nos i próbę przekonania graczy, że nie wszyscy podążają w tym samym, nie do końca oczekiwanym kierunku. Równocześnie może to być też przypadek, bo już dzień wcześniej potwierdzono, iż całe Oblivion Remastered trafi na switchowy kartridż.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!