9 lat temu do kin trafił oryginalny horror science fiction. Widzowie od razu pokochali tę nietypową mieszankę

Radosław Krajewski
2026/10/13 15:00
0
0

Niestety prace nad trzecią częścią wciąż się opóźniają.

Dokładnie 13 października 2017 roku do amerykańskich kin trafił horror Śmierć nadejdzie dziś. Produkcja, która połączyła motyw pętli czasowej z konwencją slashera, okazała się jednym z największych finansowych sukcesów studia Blumhouse.

Śmierć nadejdzie dziś
Śmierć nadejdzie dziś

Śmierć nadejdzie dziś obchodzi 9. rozliczę premiery. Film udowodnił, że horror może bawić i zarabiać

Trudno wyobrazić sobie gorszy prezent urodzinowy niż spotkanie z zamaskowanym mordercą. Jeszcze gorzej, gdy po śmierci budzimy się następnego dnia, a właściwie tego samego, i cały koszmar rozpoczyna się od nowa. Właśnie na takim pomyśle oparto Śmierć nadejdzie dziś, czyli horror w reżyserii Christophera Landona, który 13 października 2026 roku świętuje dziewiątą rocznicę amerykańskiej premiery kinowej. Do polskich kin produkcja zawitała nieco później, gdyż 27 października 2017 roku.

Główną bohaterką filmu jest Tree Gelbman, studentka, w którą wcieliła się Jessica Rothe. Dziewczyna budzi się w dniu swoich urodzin, nie spodziewając się, że wieczorem zostanie brutalnie zamordowana przez tajemniczego napastnika noszącego maskę dziecięcej twarzy. Zamiast jednak umrzeć na dobre, Tree ponownie otwiera oczy w pokoju akademika i odkrywa, że przeżywa dokładnie ten sam dzień. Jedynym sposobem na przerwanie pętli okazuje się odnalezienie własnego zabójcy.

Za produkcję odpowiadało Blumhouse Productions, studio znane z realizowania stosunkowo niedrogich horrorów, które często osiągały imponujące wyniki finansowe. Nie inaczej było w przypadku filmu Christophera Landona. Przy budżecie wynoszącym 4,8 milionów dolarów Śmierć nadejdzie dziś zarobiło na całym świecie ponad 125 milionów dolarów, stając się kolejnym dowodem na to, że do przyciągnięcia widzów nie potrzeba ogromnych nakładów finansowych.

GramTV przedstawia:

Na sukces produkcji wpłynęło przede wszystkim nietypowe podejście do gatunku. Twórcy wykorzystali motyw wielokrotnego przeżywania tego samego dnia, kojarzący się między innymi z komedią Dzień świstaka, a następnie połączyli go z horrorem, kryminałem i czarnym humorem, niczym z Krzyku. Dzięki temu historia Tree nie sprowadzała się wyłącznie do uciekania przed mordercą, ale również stanowiła opowieść o przemianie bohaterki, która z każdą kolejną próbą zaczynała inaczej postrzegać własne życie.

Istotnym elementem filmu była także kreacja Jessiki Rothe. Aktorka musiała przedstawić zarówno przerażenie wynikające z kolejnych brutalnych śmierci, jak i stopniowo narastającą frustrację, która z czasem ustępowała determinacji. Całość nie traktowała przy tym konwencji slashera ze śmiertelną powagą, dzięki czemu film wyróżniał się na tle bardziej tradycyjnych przedstawicieli gatunku.

Sukces pierwszej części doprowadził do powstania kontynuacji. Śmierć nadejdzie dziś 2 zadebiutowało w 2019 roku, rozwijając historię Tree Gelbman. Tym razem twórcy mocniej postawili na elementy fantastyki naukowej, rozwijając zagadkę pętli czasowej i próbując wyjaśnić mechanizmy stojące za niezwykłymi wydarzeniami. Sequel osiągnął jednak słabszy wynik finansowy, zarabiając na świecie około 65 milionów dolarów przy budżecie wynoszącym 9 milionów dolarów.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!