DLC do BioShock 2 znajduje się na płycie z grą?!

Adam Bednarek
2010/03/12 18:50

(Aktualizacja!) Pierwszy płatny dodatek do BioShock 2 waży strasznie mało, przez co niektórzy uważają, że o nic nie dodaje, a jedynie... odblokowuje to, co już znajduje się na płycie!

DLC do BioShock 2 znajduje się na płycie z grą?!

Faktycznie coś musi być nie tak - DLC dla Xboksa 360 waży zaledwie 108kb, natomiast pecetowy dodatek tylko 24kb. Owszem, w rozszerzeniu wiele nie znajdziemy, ale wydaje się, że te drobiazgi powinny być jednak cięższe. Ktoś na forum 2K Games zauważył, że taka waga jest niemożliwa i Sinclair Solutions Tester Pack to po prostu "klucz", który odblokowuje dane znajdujące się od dawna na płycie. Jeśli tak, to twórcy każą płacić nam 5 dolarów za coś, za co już teoretycznie zapłaciliśmy.

Sinclair Solutions Tester Pack skupia się głównie na trybie multiplayer, pozwalając zdobyć 50 poziom. Dodaje również dwie nowe postacie, kilka wyzwań oraz parę masek. Biednie, ale mimo wszystko wydaje się to być cięższe, niż 108kb, prawda?

Póki co, 2K Games nie odpowiada na zarzuty fanów. Co ciekawe, to nie pierwszy taki przypadek w branży. O tego typu zagranie podejrzany był również Capcom, przy okazji DLC do Resident Evil 5, jednak twórcy szybko zaprzeczyli oskarżeniom. Tak samo będzie w przypadku BioShock 2?

GramTV przedstawia:

(Aktualizacja!) 2K Games na oficjalnym forum potwierdziło, że dodatek Sinclair Solutions Tester Pack znajduje się na płycie. Twórcy tłumaczą, że zrobili to dla naszego dobra i dzięki takiemu zabiegowi nie "segregują" graczy. Wrzucenie DLC od razu na płytę pozwoliło grać razem w Sieci osobom, które kupiły dodatek i tym, którzy tego nie zrobili. Dziękujemy 2K Games, jesteście naprawdę kochani, ale może następnym razem to, co znajduje się na płycie, będzie od razu dostępne dla wszystkich i nie trzeba będzie nic ściągać i za to płacić?

Jak Wam się podoba odpowiedź 2K Games?

Komentarze
68
Usunięty
Usunięty
23/03/2010 09:54

No fajnie jakos z dodatkiem do dawn of war 2 nie ma problemu z ''segregacją'', posiadacze tylko podstawki nie mają problemu z graniem z tymi co mają dodatek, a to nie są jakieś badziewne modele i maski tylko pełnoprawny dodatek z nową rasą i zestawem map.

Usunięty
Usunięty
17/03/2010 15:05
Dnia 17.03.2010 o 14:10, Terrorite napisał:

http://movementarian.com/wp-content/uploads/2008/01/arguing_on_the_internet.jpg Have Nice Day.

Świetny obrazek ;) Muszę sobie zapisać tego linka.

Terrorite
Gramowicz
17/03/2010 14:10
Dnia 17.03.2010 o 00:36, Dexter_McAaron napisał:

Funny. Zarzucasz mi że - niby - pisuję bzdurne zdania, a sam właśnie doprowadzasz ich tworzenie do perfekcji. Jakże więc mi, robaczkowi, do Mistrza?

Mylisz sie, ja pokazalem jak ja widze te sprawe, ty natomiast w swej arogancji usilujesz wmowic mi ze tak naprawde widze co innego. Na dodatek poslugujesz sie plytka ironia probujac uzywac zasady per fas et nefas nie bardzo rozumiejac jak ona dziala.

Dnia 17.03.2010 o 00:36, Dexter_McAaron napisał:

Przedstawiłem je już w pierwszym poście - twierdzenie, iż jest to integralna część gry która została zablokowana i trzeba ją sobie "otworzyć" za dodatkowe pieniążki jest błędem, ponieważ jest to do tej gry tylko dodatek, którego brak nijak nie umniejsza / ogranicza grania.

Tyle ze nigdzie nie twierdzilem ze ma to byc integralna czesc gry. Dla mnie po prostu fakt ktory zostal podany w newsie kloci sie ze zdrowym rozsadkiem poniewaz jesli cos zostalo wyprodukowane podczas tworzenia samej gry a nastepnie wydzielone i sprzedawane osobno jest cosnajmniej nie fair nie mowiac juz o tym ze moze byc niezgodny z prawem handlowym. Na dodatek mozna w ten sposob mozna wziasc kazdy dowolny fragment gry ktory nie wplywa/ogranicza grania i stwierdzic: to bedzie DLC i macie za to placic. Przyklad pierwszy z brzegu, wystarczy np. jeden model pistoletu czy tam karabinu bo tak naprawde wazne sa tylko statystyki go opisujace, a jesli chcesz widziec roznice no to placisz, DLC i masz. Kazdy czyn ma swoje konsekwencje, ty uwazasz ze postepowanie tworcow gry jest ok, inni uwazaja ze nie jest bo moze prowadzic do eskalacji takich zachowan i w efekcie stac sie zlym standardem.

Dnia 17.03.2010 o 00:36, Dexter_McAaron napisał:

Acha. Bo tłum, by nie rzec tłuszcza, wyznacza miarę inteligencji, tak? Czyli jeśli milion czytelników "Faktu" przejmie się informacją, "conajmniej podejrzaną", krwiożerczych ślimaków atakujących biednych działkowiczów, a ktoś stwierdzi że bredzą jak potłuczeni, to jest idiotą, bo milion musi mieć rację, aye?

Jesli milion uzytkownikow gry jest taka sytuacja zdziwione i poruszone to jasnym jest ze omawia to i komentuje, twoje "smieszne" porownanie z czytelnikami Faktu jest o tyle nie trafione ze akurat ta sytuacja sie wydarzyla naprawde wiec nastepnym razem poszukaj lepszych porownan. I nawet jesli twoim zdaniem pozostali "bredza jak potluczeni" to zapewniam cie, wolno im, maja do tego konstytucyjnie zapisane prawo obywatelskie. Natomiast ty nie masz prawa obazac innych niezaleznie od tego czy ich opinie sa w opozycji do twoich.

Dnia 17.03.2010 o 00:36, Dexter_McAaron napisał:

(i nie tylko jeden, bo takich zdroworozsądkowych głosów pojawiło się tu parę - bogowie, stawiam się w jednym rzędzie z Pile, świat się kończy - ale zostały one zagłuszone Świętym Oburzeniem reszty łowiecek)

Moze nie byly tak zdroworozsadkowe jak ci sie wydaje? Albo argumenty byly za slabe? Wiesz, sprobuj zaczac od siebie skoro tak uparcie doszukujesz sie w wad u innych. Jesli stawiasz sie w roli glosu rozsadku i nie potrafisz przekazac zrozumiale swojego punktu widzenia innym to wina lezy po twojej stronie. Na dodatek twierdzisz ze ci ktorym sie ta sytuacja nie podoba to "stado baranow" ktorzy nie maja prawa do wlasnych opinii, a to bardzo krotkowzroczny sposob myslenia. Rozpoczynanie rozmowy w taki sposob pozbawia cie jakichkolwiek szans na przekonanie innych do twoich racji. Ale zapewne jest wygodne jesli chce sie wywolac kolejna wojenke oparta na pyskowce i pozbawiona rzeczowych argumentow.

Dnia 17.03.2010 o 00:36, Dexter_McAaron napisał:

Zawzięcie? Pisanie właśnie trzeciego postu to jest zawzięta dyskusja? Poza tym, może jestem szurniętym don Quixotem, który postawił sobie za cel tępienie nielogiczności. Potraktuj to jako moje widzimisię... jeśli tak wygodniej.

Don Quijote, to byl hiszpan a nie anglik a przyjete jest uzywanie nazwisk obcych w formie oryginalnej albo spolszczonej. Tak sie sklada ze jestesmy na forum dyskusyjnym wiec wlasciwie coz cie tak porusza ze az musisz to "tepic"? Chcesz zmieniac swiat na sile? Bylo juz paru takich w historii ale slabo im to wyszlo.

Dnia 17.03.2010 o 00:36, Dexter_McAaron napisał:

Nie jeśli jest aktywowany ściąganym kluczem. Wiem, że powtarzam swój argument z poprzedniego posta, ale nic więcej nie da się wymyślić.

W dalszym ciagu nie dostrzegasz absurdalnosci samego zwrotu niezaleznie od tego kto i w jakim celu go uzyl. No trudno.

Dnia 17.03.2010 o 00:36, Dexter_McAaron napisał:

Jeśli, hipotetycznie, jestem niby taki głupi, to też tak srednio świadczy, że zniżasz się do takiego poziomu. Zresztą, o co ja się dopieprzam...? Skoro postanowiłeś się zROTFLować z jakiegoś zdania, którego nie zrozumiałeś, who cares? Nie mogę mieć pretensji. To nawet się cieszę, że poprawiłem humor, w końcu śmiech to zdrowie.

No tak, tyle ze znowu nigdzie nie napisalem ze jestes glupi wiec twoja nadinterpretacja jest chybiona, ludziom zdarza sie napisac cos glupiego/smiesznego, sztuka jest umiejetnosc dostrzezenia i smiania sie z tego. Ty tego nie potrafisz, szkoda.Ale poniewaz widze dyskusja z toba staje sie jalowa i pozbawiona sensu z powodu twojego przekonania o wlasnej nieomylnosci to ustapie ci i przyznam, tak, masz racje, jestes swietny w tym co robisz, wygrales, tak trzymaj, dam ci tez obrazek do obejrzenia i przemyslenia, posmiej sie z niego jesli potrafisz: http://movementarian.com/wp-content/uploads/2008/01/arguing_on_the_internet.jpgHave Nice Day.




Trwa Wczytywanie