EA chyba ma wątpliwości co do swojej współpracy z Tigerem Woodsem

Grzegorz Bonter
2010/01/13 15:45
6
0

Ostatnie internetowe ankiety firmy Greenfield Online ujawniają, że Electronic Arts też myśli o opuszczeniu Tigera Woodsa.

Jeżeli unikacie serwisów plotkarskich, to mogła wam się nie obić o uszy afera z Tigerem Woodsem w roli głównej. Otóż okazało się, że wielokrotny mistrz kija golfowego notorycznie zdradzał swoją żonę z kilkunastoma kochankami. Ameryka jest w szoku, a kilku dotychczasowych sponsorów Woodsa już zdążyło się wycofać ze współpracy. EA chyba ma wątpliwości co do swojej współpracy z Tigerem Woodsem

Gdy rozpoczęła się ta cała medialna afera, Peter Moore (szef Electronic Arts Sports) wystosował oświadczenie, w którym zapewnił, że jego firma ma zamiar nadal wspierać tego wybitnego golfistę. Jednak najwidoczniej nawet w sercu EA zakiełkowała wątpliwość. W jednej z najnowszych ankiet firmy Greenfield Online można spotkać się z pytaniami o to, czy kontrowersje wokół Tigera Woodsa sprawiły, że zmniejszyło/zwiększyło się zaufanie. Do tego pytano też o to, czy wspomniana afera zachęciła czy może zniechęciła ankietowanych do zakupu gier sygnowanych nazwiskiem golfisty.

Rozumiemy tutaj rozbicie EA. Z jednej strony Tiger może nie być teraz postrzegany jako wzór do naśladowania, ale z drugiej - czy jesteście w stanie wymienić nazwisko chociaż jednego innego znanego golfisty?

GramTV przedstawia:

Komentarze
6
Vojtas
Gramowicz
13/01/2010 18:06

No cóż, prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. To po pierwsze - po drugie. Typowa kołtuńska mentalność - a niech się nawet lubują w nekrofilii, byleby tego nie wywlekano publicznie.Za sportowcami jeżdżą groupies, podobnie jak za rockmenami.

Dnia 13.01.2010 o 17:02, Wojman napisał:

Ja jestem w stanie wymienic takie nazwisko: Sean Connery. Tak, dokladnie ten sam, ktory gral role Bonda, Jamsa Bonda.

Ja również.Michael Jordan. "Air" Jordan

Usunięty
Usunięty
13/01/2010 17:37

Od kiedy Woods przeszedł w stan "hibernacji"każdy sponsor od niego ucieka.W sumie mają rację, bo po co wspierać kogośkto może już nie wrócić do formy po takim "urlopie".

Usunięty
Usunięty
13/01/2010 17:02

Ja jestem w stanie wymienic takie nazwisko: Sean Connery. Tak, dokladnie ten sam, ktory gral role Bonda, Jamsa Bonda.




Trwa Wczytywanie