Dead Space był powiewem świeżości w skostniałym kalendarzu wydawniczym Electronic Arts. Wraz z Mirror’s Edge pokazywał, że firma potrafi ciągle docenić gry innowacyjne, wykraczające poza odcinanie kuponów od kolejnych części masowych produkcji. Mimo świetnych ocen w prasie branżowej (Dead Space od 86 do 89% w zależności od wersji, Mirror’s Edge od 79 do 81%) sprzedaż nie osiągnęła zadowalającego pułapu (odpowiednio 1,4 miliona oraz 1,3 miliona kopii).

Mimo nienajlepszych wyników Electronic Arts zdecydowało o kontynuacji linii Dead Space. Niestety tutaj również natrafiono na pewne kłopoty. Powstające na Nintendo Wii Dead Space Extraction prawdopodobnie stanie się grą multiplatformową. Podczas konwentu Comic-Con jeden z deweloperów powiedział, że nie wykluczone są inne wersje np. na iPhone. Poinformował też, że dużym problemem dla twórców jest utrzymanie ciągłości fabularnej serii, aby wydarzenia przedstawione w kolejnych grach nie zmieniały znanych faktów. Dużym problemem dla twórców jest też opowiadanie historii, gdyż gracze mają tendencję do przerywania zabawy w różnych momentach.
W dalszych informacjach z Comic-Conu dowiadujemy się, że rozważana jest kontynuacja animowanego filmu, który promował pierwszą część gry. Być może wróci także świetnie zrealizowany komiks.
Zostawiając Comic-Con przenosimy się do lektury Variety, gdzie ukazała się informacja o ekranizacji Dead Space. Ma za nią odpowiadać D. J. Caruso, którego znamy m.in. z filmu Eagle Eye. Producentami filmu będą Marty Bowen oraz Wyck Godfrey. W tej chwili trwają poszukiwania scenariusza – rozważane są różne warianty. Prawdopodobnie prace nad filmem rozpoczną się już we wrześniu. Ciekawostką, którą Variety ujawniło niejako przy okazji, jest wieść, że Electronic Arts planuje jeszcze przynajmniej dwie kolejne części gry.
Zapowiada się zatem sezon na kosmiczny horror. Miejmy tylko nadzieję, że wszelkie kontynuacje utrzymają znakomitą atmosferę i jakość pierwowzoru.