Przedstawiciele studia Starbreeze są bardzo zadowoleni z faktu, że spod pieczy Vivendi przenieśli się pod skrzydła Atari. "Z punktu widzenia producenta było to znakomite posunięcie" - powiedział o tym transferze Jerk Gustafsson, projektant w Starbreeze. "Połączenie było czymś fantastycznym" - dodał Ian Stevens, szef ekipy Tigon Studios współpracującej przy tworzeniu gry Chronicles of Riddick: Assault on Dark Athena.

Obie strony są zgodne, że dzięki nawiązaniu współpracy z Atari, nowy Riddick ma szansę stać na o wiele wyższym poziomie jakości. "Oczywiście zamierzaliśmy wypuścić grę nieco wcześniej, jednak teraz mamy szansę na jeszcze większe dopracowanie tej produkcji. Wszystkim wyjdzie to na dobre" - zaznaczył Gustafsson.
Wczoraj informowaliśmy, że dodatkowa zawartość, umieszczona w Assault on Dark Athena aż o 10 godzin wydłuży rozgrywkę. To jednak nie jedyny element, na jakim skupiają się twórcy gry. "Wciąż pracujemy nad multiplayerem, gdyż odpowiednie zbalansowanie tego trybu jest bardzo trudne" - zdradził Stevens. Ulepszeniom mają także ulec kwestie budzące frustrację w premierowym Riddicku.
Przesunięcie premiery na początek przyszłego roku powinno zatem przynieść bardzo dobre efekty.