Z B.TA bloga: "Już chyba mniej więcej wiecie, jak to się stało, że ja i D.MO
się spotkaliśmy. Pamiętacie? D.mulek rozbił się swoją rakietą, koło mojego
domu. W każdym razie ostatnio segregowałam stare pliki na moim ukochanym
komputerku i znalazłam wszystkie nasze wspólne foty. Wybaczcie, że zrobię
się sentymentalna, ale trochę przygód przeżyliśmy, aż łezka w oku się kręci.
Najmilej jednak wspominam nasze "początki". Teraz już mogę się z nich śmiać,
ale powiem wam w sekrecie, że czasami nie było za kolorowo. Chodzi o to, że
D.MO zamieszkał u mnie zaraz po tym jak się poznaliśmy. Nawet nie
podejrzewałam, że stworek z innej planety może mieć takie przyzwyczajenia.
Oczywiście z mojej perspektywy, jako człowieka wszystko wydawało się inne i
niezrozumiałe, a czasami nawet irytujące. Dla niego też pewnie byłam
absolutną nowością i szokiem zarazem.
![]()
Zresztą co tu dużo mówić zapraszam Was na Beta planetę tam zobaczycie wszystkie nasze przygody! A mamy ich sporo, ciągle gdzieś podróżujemy."
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!