Gdyby spytać przeciętnego fana wirtualnej kopanej o zdanie na temat produkcji ze swojego ukochanego gatunku, to jest spora szansa, że opowiedziałby historię o dawnej świetności serii Pro Evolution Soccer i nadrabianiu strat przez FIFĘ, a zakończyłby stwierdzeniem, że tegoroczny pojedynek jest bardzo ważny - jego wynik pokaże, czy Konami wzięło z powrotem do ciężkiej pracy. A gdyby spytać o to samo Jona Murphy'ego z europejskiego oddziału tej firmy? Oto odpowiedź:
![]()
Firma jest pewna siebie. Miejmy nadzieję, że te zapowiedzi znajda pokrycie w faktach i Konami na prawdę odwaliło w tym roku kawał dobrej roboty. Pierwsze opinie będzie można wyrobić sobie po demie, które miało pojawić się dzisiaj, ale tak się niestety nie stało - jego debiut opóźniono o kilka dni. Electronic Arts natomiast z terminu się wywiązało, ale szkoda, że nici z bezpośredniego porównania wersji demonstracyjnych.