EA broni Mercenaries 2

pepsi
2008/08/31 11:13
5
0

Czy Mercenaries 2 może rozjuszyć Hugo Chaveza i negatywnie wpłynąć na - i tak nienajlepsze - stosunki USA i Wenezueli? Electronic Arts wyśmiewa agencje nasuwające tego typu domniemania.

"Nadszedł czas, by mieszkańcy Wenezueli przestali płacić za chciwość objawiającą się w interesach innych państw, wszyscy srogo zapłacą za naszą ropę. Od dzisiaj wszyscy płacą" - to słowa Ramona Solano, jednego z negatywnych bohaterów gry Mercenaries 2. Akcja tej produkcji o silnym zabarwieniu politycznym toczy się w niedalekiej przyszłości, a jej tematem przewodnim jest konfilkt między Stanami Zjednoczonymi a Wenezuelą o ropę naftową.

Tytuł ten ma jutro zadebiutować w Stanach Zjednoczonych (polska premiera nastąpi z kolei 5 września). Tuż przed wprowadzeniem gry do sklepów narosły wokół niej niemałe kontrowersje. Agencja Reuters sugeruje bowiem, że fabuła wpłynie negatywnie na sytuację polityczną państwa. "Pozycja ta najprawdopodobniej rozzłości siły sojusznicze prezydenta Hugo Chaveza, wrgoa Waszyngtonu, który w przeszłości groził Stanom Zjednoczonym odcięciem od dostaw ropy naftowej" - można przeczytać na łamach Reutersa. EA broni Mercenaries 2

Ma to swoje uzasadnienie. Już w 2006 roku, kiedy to gra została zapowiedziana, prawodawcy z obozu Chaveza określali ją mianem narzędzia propagandowego wymierzonego w prezydenta Wenezueli. We wszystkim palce miał maczać oczywiście rząd Stanów Zjednoczonych, który w ten sposób mógł stworzyć doskonałą podstawę psychologiczną do rzeczywistej inwazji.

GramTV przedstawia:

Do sprawy odnieśli się przedstawiciele firmy Electronic Arts, dystrybutora Mercenaries 2. "Wszystkie te kontrowersje są po prostu komiczne" - stwierdził Jeff Brown, rzecznik EA. "Nie można zapominać, że to tylko cholerna gra wideo" - dodał.

Przedstawiciele rządu Stanów Zjednoczonych odmówili komentarza w tej sprawie.

Komentarze
5
Usunięty
Usunięty
31/08/2008 13:59
Dnia 31.08.2008 o 12:58, Farmerus napisał:

No sorry, ale Panzer to było przegięcie. Innowacja, innowacją ale jakieś zasady trzeba utrzymać, tak? Mi jakoś nie podeszła gra, która imitowała zabijanie ludzi, dzięki, którym, nie piszę teraz po niemiecku.

Tak, bo całą, caluśką grę mordowaliśmy Polaków! Całe dwie misje z jednej kampanii. co z tego że były jeszcze dwie, gdzie walczyliśmy ,,dobrymi"? Te dwie misje wystarczą by spalić gre na stosie...I pozdrowienia dajmy na to od Anglików, Rosjan, Francuzów, którzy nie rościli pretensji, że w tej grze zabija się ich bohaterów, dzięki którym nie czyszczą teraz Mercedesów rasie panów.

Dnia 31.08.2008 o 12:58, Farmerus napisał:

Możecie mnie "powiesić" ale osobiście byłem wkur.... jak to gracze bronili gry dlatego, że była....grą. A swoja drogą, ten produkt był po prostu jednym z wielu, niczym się nie wyróżniał, a zapatrzeni fanatycy zamiast przejrzeć na oczy, bronili tej gry jak własnej matki. I tu się zgadzam z Thompsonem, że takim jak oni powinno się zabierać gry.

I co z tego, że w.g Ciebie był kiepska. Co jakość ma do rzeczy? Chodzi o psychozę, że gra jest zła bo walczymi z naszymi, którzy są pijakami i tchórzami(co nie było prawdą). I jeszcze rzekome kłamstwa, że Polacy wywołali II WŚ. Tu akurat mogli twórcy zamieścić coś, że tak to przedstawiało niemieckie dowództwo w rozkazach itd., zbytnie ufanie inteligencji ludzi może przynieść opłakane skutki.A co do Mercenaries to gra wygląda tak naciąganie, że gadanie o podstawie psychologicznej do inwazji brzmi śmiesznie. No chyba, że ktoś uwierzy, że po współczesnym polu walki biegają samotni najemnicy rozwalający całe armie:P. Tu akurat zgodzę się z Farmerusem, że to pokazanie jak nas Wujek Sam krzywdzi.

Usunięty
Usunięty
31/08/2008 12:58

No sorry, ale Panzer to było przegięcie. Innowacja, innowacją ale jakieś zasady trzeba utrzymać, tak? Mi jakoś nie podeszła gra, która imitowała zabijanie ludzi, dzięki, którym, nie piszę teraz po niemiecku. Możecie mnie "powiesić" ale osobiście byłem wkur.... jak to gracze bronili gry dlatego, że była....grą. A swoja drogą, ten produkt był po prostu jednym z wielu, niczym się nie wyróżniał, a zapatrzeni fanatycy zamiast przejrzeć na oczy, bronili tej gry jak własnej matki. I tu się zgadzam z Thompsonem, że takim jak oni powinno się zabierać gry.A co do władz Venezueli to trochę przeginają, chociaż nie wiem czy tak świetnie bawił bym się szalejąc z karabinem po Mazurach. Prawda jest taka, że im nie chodzi nawet o to, że Venezuela jest przedstawiona jako zło ale o kolejny pretekst by powiedzieć całemu światu, że Hamerikanos są źli!

Usunięty
Usunięty
31/08/2008 12:03

Nie, nie są :/ to już nie pamiętacie afery, jak w codename: panzers podbijaliśmy niemcami warszawę? w dodatku walczą przeciwko "zapijaczonym żołnierzom AK"? takie właśnie bzdury drukowała prasa, powtarzając głupoty naszych polityków. to dopiero było przegięcie x(




Trwa Wczytywanie