W 2002 świat został uraczony pierwszym filmem pt. "Resident Evil". 2 lata później do kin trafił "Resident Evil: Apocalypse, a po kolejnych 3 latach "Resident Evil: Extinction". I to właśnie ta 3 część miała być ostatnią z prób przeniesienia marki RE na srebrny ekran. No właśnie "miała", ale ostatnio Paul Anderson (reżyser pierwszej części i producent dwóch pozostałych) powiedział te oto słowa w rozmowie z serwisem MTV:
![]()
Trzy filmy na podstawie jednej gry to nie mało. No i na dodatek wszystkie okazały się finansowymi sukcesami. Resident Evil widocznie wciąż ma w sobie magię i dlatego Paul Anderson planuje nakręcenie jeszcze jednej ekranizacji serii.