Oldskulowe podsumowanie #7, czyli legenda nie umiera nigdy

lurynowicz
2008/05/31 20:00

"I Lurr tam był, chleb ze smalcem jadł i sok jabłkowy pił..." - znacie to, prawda? W każdej szkole tego uczą, zwłaszcza podczas strajków ZNP. Tak czy inaczej trójstronne spotkanie na szczycie za nami. Na poważniejsze podsumowania przyjdzie jeszcze czas, ale nawet statystyczny lurynowicz ma swoje spostrzeżenia, którymi może się podzielić.

Whazzaaa...! Różne dziwy (bez skojarzeń) się ostatnio na tym padole dzieją. W Chinach kolorowe chmury zapowiadają trzęsienia ziemi (pozdrawiam naukowców z HAARP!), w Warszawie kolumna rowerzystów wstrzymała ruch w centrum miasta, a w siedzibie gram.pl... Cóż, w siedzibie gram.pl stoi na biurku Spaykiego niepodlewany (pomówienia - Spayki) kwiatek. I nie jest to kaktus. Kaktus natomiast stoi na biurku Tuddrussela (a Ty wiesz czego symbolem jest kaktus? - Spayki) i szef nie musi wlewać doń zbyt wiele wody. Zresztą sam też nie jest zbyt wylewny, przynajmniej jeśli chodzi o przemówienia (oj tam, się czepiasz - Spayki)... Ale po kolei!

Wczoraj w godzinach wieczornych, we wsi zwanej Warszawą miał miejsce sab... niezwykły event, w którym twarzą w twarz stanęły trzy koegzystujące frakcje, stanowiące o sile gram.pl - użytkownicy, moderatorzy oraz dział community w komplecie z domieszką redakcyjną (niestrudzony PlushowyMisio) i bonusowym contentem pod postacią Jarka (jego gramsajta nie będziemy promować - Spayki). Spotkanie miało charakter ściśle tajny. Reporterzy Reutersa i Dzień Dobry TVN próbujący śmigłowcami podlecieć jak najbliżej miejsca zbornego, zostali zestrzeleni przez wynajętego na tą okazję ochroniarza z firmy Bellic’s Liberty Services (a o tym napromieniowanym gościu z Fak*u nie wspomnisz nawet słowem? - Spayki). Na domiar złego kulała organizacja - Laid back zamiast zabawiać przybyłych forumowiczów, gdzieś się zawieruszył (widziano go jak próbował otrzymać od szefostwa czeki in blanco). "Złe wrażenie robi się tylko raz", jak to zwykł mawiać Rzezim - na całe szczęście jego mentorski ton tym razem pozostał bez echa i potem było już tylko lepiej. Wszyscy obecni (nieobecni nie) nakłuli się firmowym szpikulcem, aby podpisać uroczysty cyrogram i fru! Wyruszyliśmy luksusowym tramwajem do miejsca obrad. Najciemniej pod latarnią - chyba ta właśnie maksyma przyświecała Laid backowi podczas organizowania spotkania. Po nastrojeniu aparatów słuchowych i zrzutce na megafon wszyscy mogli wylać żółć (ech, jak żałuję, że dołączyłem z opóźnieniem - Spayki) i powiedzieć, co im się w gram nie podoba. Oprócz Spaykiego (no właśnie :( - Spayki). Oto protokół obrad zawierający najistotniejsze wnioski: Oldskulowe podsumowanie #7, czyli legenda nie umiera nigdy

- Rzezim coś mówi, ale nic nie słychać. Meghan też nie słychać, - Sol ucisza RobeNa (a ten skąd się tu wziął? - Spayki), - Sol krzyczy na Jarka, - Paladynka macha w powietrzu rękoma i udaje, że jedzie samochodem. - ¾ redakcji wierzy w szatana (taaa, a reszta zajmuje się pozostałą ćwiartką - Spayki), - wszyscy się śmieją z Volvoxa, który pije sok jabłkowy (biedna wątroba - Spayki), - cztery porcje chleba ze smalcem i cztery zakąski, - czym się różni stare forum od nowego, - straszenie userów (... Lurrem - Spayki), - Wojman się zarzeka, że nie straszy userów (homo homini lupus est, jak to się mówi - Spayki), - Lurr olewa swoją pracę :) (to dopisał Plushowy i zapewniam, że to pomówienia! - Lurr), - "tu koleś na drążku się podciąga, tu się oblewa, tu jakiś k***a wieżowiec, jakieś bryki... Laska, laska, Murzyn, laska, Murzyn" - wywód Plushowego na temat teledysków, które są bez sensu, kiedy nie słychać muzyki (Lurr, dlaczego "Murzyn" wielką, a "laska" małą literą zapisałeś? - Spayki), - wpada Spayki (co znaczy "wpada"?! - Spayki), - PlushowyMisio jest już na after party, podczas gdy reszta jest w połowie obrad, - Laid back sprawdza, czy Lurr nie ukradł mu aparatu i telefonu komórkowego, gdy obok niego przechodził, - jak gram.pl splajtuje, to archiwum zostanie... - długo-o-pisss już się... ę wypis-s-ał... Spayki: później wyszedł Lurr i zaczęła się imprezka. Wszyscy wrzucili na luz, odegrano scenkę z plushowego teledysku, a Meghan mówiła coś o rybkach pływających do góry brzuchami... albo jakoś tak. A zresztą - nie wiem, nie pamiętam.

GramTV przedstawia:

Jak widać z powyższego dokumentu, zebranie okazało się niezwykle owocne i gramowa ekipa wyciągnęła z niego wiele pożytecznych wniosków! Hurra! Jak niewiele do szczęścia potrzeba! Zdecydowanie fajniej jest jednak podarować komuś uśmiech - to jest dopiero coś! I macie taką szansę - konkurs z okazji Dnia Dziecka (spieszcie się!). Innym powodem do poprawienia sobie humoru będzie zapewne wzięcie udziału w turnieju EURO 2008, wygranie go, a potem NIE włączanie telewizora w trakcie Mistrzostw Europy (pewnie, po co się denerwować - Spayki).

Przez te gorące noce mało ostatnio sypiam. One są po prostu orientalne (hmm, "Baśnie z tysiąca i jednej nocy" w wersji oryginalnej? - Spayki)! Na pewno bardziej niż potrawy w azjatyckiej... hmm... restauracji (?), w której miałem ostatnio okazję się stołować (podobno jedzenie chińskiego żarcia może prowadzić do raka żołądka. Tak słyszałem - Spayki). Nie sądziłem, że cielęcina która jeszcze przed godziną skakała po blaszanych dachach sąsiednich garaży może smakować tak wybornie!

Komentarze
15
Usunięty
Usunięty
01/06/2008 16:30

Ostatnie podsumowanie w maju (właściwie w czerwcu :) już za mną, czekam na następne :)

Spayki
Gramowicz
01/06/2008 15:51
Dnia 01.06.2008 o 11:29, master matrox napisał:

Widzę, że ostatnio aktywnie działa Spayki - czyżby MGS4 na niego tak działał?

Co znaczy "ostatnio"? Że ja tak normalnie to nic nie robię? :PW konspiracji działam ;)

Usunięty
Usunięty
01/06/2008 15:44

Wisiały jakieś flagi z gwiadzami chaosu, pentagramami? :) Nie no ciekawe, a co do wyznawania szatana to można było się domyślic... Tylko 3/4? To herezja ;).




Trwa Wczytywanie