



Tradycja wydawania usprawnionych i delikatnie podrasowanych produkcji jest tak stara, jak sama komputerowa rozgrywka. W zasadzie za każdym razem możemy być pewni, że jeśli jakaś gra osiągnie zadowalający poziom sprzedaży, autorzy zaserwują nam wersję specjalną. Nie inaczej jest z Lost Planet: Colonies, która w prostej linii pochodzi od Lost Planet: Extreme Condition. Ponieważ tamta z kolei ukazała się (w wersji na konsole) w styczniu 2007 roku, można powiedzieć, że mamy do czynienia z tytułem leciwym. Pojawia się zatem uzasadnione pytanie, czy programiści z Capcom zaserwowali nam "odgrzewanego kebaba", czy może jednak coś więcej?
Całość recenzji znajdziecie tutaj.