Najwidoczniej studio Left Behind Games mimo ostrej krytyki otoczenia nadal chce popularyzować swoją grę Left Behind: Eternal Forces. Tym razem sposobem na szerzenie kaganka agresji wobec innowierców jest wysyłanie darmowych kopii (płaci się tylko za koszt przesyłki) gry do osób, które skorzystają z tej strony.

"Ten nowy program pozwoli nam na zwiększenie naszej bazy użytkowników, a także prawdopodobnie przyczyni się do zwiększenia naszych zysków w przyszłości i poszerzenia terenów dystrybucji jedynej gry na świecie, w której modlitwa jest silniejsza od broni. Coraz więcej ludzi wyraża nam wdzięczność za to, że nasza produkcja przedstawia zdrową alternatywę dla reszty przemysłu, który wyraźnie dąży w stronę coraz brutalniejszych scen. Nareszcie rodzice mogą zamówić dla swoich dzieci, za darmo, kopię gry, która promuje pozytywne wartości, zapewniając jednocześnie dobrą zabawę" - powiedział Troy Lyndon, dyrektor wykonawczy Left Behind Games.
Niezapytane o wdrożenie podobnej inicjatywy w stosunku do swoich produktów studia Epic Games, Rockstar, SCE, EA oraz Ubisoft kwitują całą sprawę milczeniem.
Left Behind: Eternal Forces to kontrowersyjna strategia czasu rzeczywistego, w której gracz ma za zadanie walkę z antychrystem i jego siłami jako obrońca wiary. Gra wywołała swego czasu żywą dyskusję i zarzuty o wywoływanie nienawiści na tle religijnym, producent jednak odcina się od tych insynuacji, zdecydowanie utrzymując, że w grze nie pojawiają się inne od katolickiego wyznania, które należy "tępić", nie ma w niej też "zabijania w imię Boga". Czy rzeczywiście tak jest - można się teraz niewielkim kosztem przekonać samodzielnie.