
Gry z gatunku taktycznych strategii z elementami skradanek zawsze miały wierne grono sympatyków. W pewnym stopniu stanowią bowiem rozrywkę dla wybrańców. Premiują dokładne planowanie akcji, nagradzają za cierpliwość i dają niewyobrażalną satysfakcję, jeśli nasze działania zakończą się sukcesem. Przypomnijcie sobie kultową już dziś serię Commandos oraz nie mniej udaną Desperados. A tak się dziwnie składa, że recenzowany dziś tytuł ma wiele wspólnego z tą ostatnią. Tak naprawdę Helldorado jest duchowym spadkobiercą Desperados i, co docenią zapewne ci, którzy zagrywali się w obie części wspomnianej produkcji, przedstawia nowe przygody znanych już bohaterów. Zatem, choć napis na pudełku wskazuje na coś zgoła odmiennego, mamy w gruncie rzeczy do czynienia z Desperados 3.
Pełen tekst znajdziecie tutaj.