Poza firewallem: komiksy

Lucas the Great
2007/12/31 16:26
2
0

W ostatnim tegorocznym spotkaniu z komiksami prezentujemy Wam mieszankę z dwóch diametralnie różnych składników. Ważny dla historii komiksu album Drastyczne przypadki i raczej błahy zeszycik o przygodach nieletniego sprośnika Titeufa.

Poza firewallem: komiksy

Neil Gaiman i Dave McKean - „Drastyczne przypadki”

Zarówno Neil Gaiman (scenariusz), jak i Dave McKean (ilustracje i okładka) to twórcy nietuzinkowi i bardzo specyficzni. Gaiman, pierwotnie dziennikarz, zasłynął przede wszystkim jako pisarz i scenarzysta, autor niesamowitych opowieści, charakteryzujących się kontrowersyjną tematyką, stylem i konstrukcją (z tych, którzy mieli do czynienia z jego utworami, mało kto ma do nich stosunek obojętny – zwykle albo się kompletnie nie trawi owych opowieści, albo nieomal wielbi). McKean stał się znany jako ilustrator budujący równie niesamowite, chwilami upiorne rzeczywistości przy pomocy nie tylko farb, ołówka czy kredki, ale również kolaży ze zdjęć i mnóstwa innych materiałów. Obecnie wykorzystywanie najróżniejszych technik przy tworzeniu komiksów nie dziwi. Nie dziwią też oniryczno-surrealistyczne fabuły, często bez wyraźnych cech gatunkowych, nie mające zbyt wiele wspólnego z przygodowymi historiami, opartymi na elementach sf, westernu bądź walkach superbohaterów i ich adwersarzy. Lecz nie zawsze tak było – niniejszy album należy do tych, które przełamały stereotypowe postrzeganie komiksu.

Pełen tekst znajdziecie tutaj

Neil Gaiman i Dave McKean - „Drastyczne przypadki”, Poza firewallem: komiksy

Zep – „Titeuf: Cześć, okrutny świecie”

Oto drugi tomik z serii Klub Kawalarzy, w którym przedstawiane są najpopularniejsze w Europie humorystyczne komiksy dla dzieci... i jak to często z takimi utworami bywa, choć jak najbardziej bawią one swych głównych adresatów, trudno oprzeć się wrażeniu, że to właśnie nieco dojrzalsi czytelnicy i czytelniczki mają ubaw po pachy. Choćby dlatego, że mają też porównanie pomiędzy percepcją pewnych sytuacji przez dzieci a postrzeganiem ich przez dorosłych.

GramTV przedstawia:

Titeuf, główny bohater niniejszego albumu – „Titeuf: Cześć, okrutny świecie” – to podobnież dziesięcioletnie, nad wyraz rozbrykane i złośliwe stworzenie, charakteryzujące się wybujałą wyobraźnią (choć trzeba przyznać, że do Spirou mu daleko), co w sumie daje niebezpieczną mieszankę wybuchową. Żywot upływa mu na obmyślaniu kolejnych kawałów, zabawach z kolegami i pierwszych zalotach do koleżanki Nadii.

Pełen tekst znajdziecie tutaj

Komentarze
2
Usunięty
Usunięty
01/01/2008 11:18

Hm, z reguły wszysatko co Gaimana mnie jara. Z tymże, czasem trafią się jakieś rzeczy... Za trudne? W każdym razie jest to specyficzny artysta, ale na pewno artysta.

Usunięty
Usunięty
31/12/2007 16:58

Nawet nie wiedziałem, że "Violent Cases" Gaimana już się u nas ukazało. Komiks mam jednak w oryginale i raczej mało sensownym byłoby kupno teraz polskiej edycji.Titeufa pamiętam z dawnych czasów (seria już się u nas ukazywała) i humor często oscyluje tam w okolicach d*py (postrzeganie przez dzieciaka spraw dorosłych, z tymi dot. życia płciowego włącznie). Nigdy mnie to jakoś nie bawiło, wolę Calvina i Hobbesa.