Obniżka cen i premiera 40-GB wersji PS3 pozwoliły na odbicie się tej konsoli od dna list sprzedaży - pisaliśmy to nie raz i pewnie jeszcze nie raz napiszemy w ciągu najbliższego pół roku. Teraz Sony się cieszy, to zrozumiałe, i patrzy optymistycznie w przyszłość:

"Czekaliśmy na ten moment - przebiliśmy się. Wstrzymywaliśmy oddech (...) przez ostatni rok włożyliśmy sporo pracy w PS3. Nareszcie, punkt zwrotny jest za nami" - powiedział dyrektor wykonawczy "S", Howard Stringer.
O tak! A szóstego dnia z nieba będą lecieć ciastka i companion cube'y. Przedwczesna euforia już niejednego zgubiła - ot, chociażby Mr Smitha z Matriksa, czy Kapitana Haka. Zwłaszcza, że Wii i Xbox nadal są z przodu, co zauważa i sam Stringer.
"Sony pomógł fakt, że Nintendo znów cierpi z powodu braku zapasów Wii. A pomoże jeszcze bardziej w okresie świątecznym, gdy zapotrzebowanie wzrasta (...) to owocne dla nas, że nie ma wystarczającej ilości Wii na rynku".
Niby tak, ale chyba lepiej nie nadążać z produkcją, niż żeby towar zalegał na półkach. Ale Sony powinno o tym sporo wiedzieć...