Lewis Hamilton ro rewelacja tegorocznego cyklu Grand Prix Formuły 1. W swym debiutanckim sezonie Brytyjczyk nie dość, że tylko o punkt przegrał walkę o tytuł mistrzowski z Kimim Raikkonenem (i to w jakich okolicznościach!), to jeszcze mało co nie doprowadził swą znakomitą postawą do konfliktu w obozie McLaren/Mercedes z kolegą z teamu, ubiegłorocznym mistrzem świata, Fernando Alonso.

Pytanie tylko, co z tym fantem zrobią. EA miało zakusy na podkupienie licencji na gry o Formule 1, jednak całkiem niedawno umowę na jej wykorzystanie przedłużyło Sony. Czyżby doszło zatem do porozumienia na linii USA - Japonia? A może Hamilton będzie reklamował nowe Simsy...