Mortyr III: Akcje Dywersyjne - okiem Butchera

Lucas the Great
2007/10/04 18:59

Nasz autor, używający poniekąd niezwykle dla siebie adekwatnego pseudonimu Butcher, nieczęsto ma czas na recenzowanie gier. Pisze kolejne książki, tworzy rozmaite projekty... ale tym razem jednak znaleźliśmy rozrywkę w sam raz dla niego: trzecią odsłonę przygód Johna Mortyra!

Mortyr III: Akcje Dywersyjne - okiem Butchera

To niehonorowo, aby kopać leżącego; dołożyć mu w głowę, aż zadźwięczy, wyżywać się na innych częściach jego ciała, brutalnie je depcząc, przypalając w ogniu rzetelnej krytyki i łamiąc kołem dowcipu recenzenta. Cóż jednak zrobić, gdy ma się do czynienia z trzecią częścią gry, której pierwsza odsłona przed laty, jeszcze zanim ujrzała światło dzienne, już ogłaszana była przez producentów grą kultową, polską odpowiedzią na Wolfenstein 3D, Dooma tudzież Duke Nukem 3D? Należy tedy zakasać rękawy i popatrzeć na nią bez taryfy ulgowej. Czyli mówiąc wprost – spojrzeć prawdzie prosto w kaprawe oczy, mając na uwadze fakt, iż jedynka Mortyra rozminęła się z zapowiedziami producentów i okazała produkcją nieudaną, która nie przykuła uwagi graczy. Trzeba było dopiero Painkillera, aby odbudować wiarę w siły i zdolności rodzimych studiów deweloperskich.

Mortyr III, w przeciwieństwie do okrzyczanej pierwszej części, nie sili się na oryginalność; nie ubiega o status gry przełomowej czy kultowej.

GramTV przedstawia:

Pełen tekst znajdziecie tutaj.

Komentarze
38
Usunięty
Usunięty
13/10/2007 16:17
Dnia 05.10.2007 o 11:42, Vojtas napisał:

MoH: AA jest kapitalny - konstrukcja misji, muzyka i klimat łączący atmosferę "Szeregowca Ryana" i "Tylko dla orłów" (ten ostatni bardzo polecam młodzieży ;P Clint rządzi). Mniazga. Jedyne, co mnie irytowało, to brak krwi - musiałem szukać fanowskiego moda z posoką i było już dużo lepiej.

zdecydowanie wyzej cenie wojenne kino z Eastwoode, Cainem i Sutherlandem niz Ryana czy jakiegos Wroga u Bram... kino wojenne ciagle sie stacza w banał :/

Dnia 05.10.2007 o 11:42, Vojtas napisał:

A zatem wychodziłoby, że to porównanie autora recenzji jest komplementem.

po wyjatkowo negatywnej recenzji, odebralem to porownanie jako wade (ot recenzet strzelil se focha, ze gra sie "po staremu". Sam czasem lubie pograc w MoH: AA :)

Usunięty
Usunięty
05/10/2007 18:21

Nie cierpie takich kaszanek, nudne to i głupie, po co wogóle ludzie robią takie gry... acha zapomniałem żeby zarobić na niczego nie świadomych graczach.

Usunięty
Usunięty
05/10/2007 15:31

Z wysztkich recek wynika że to przeciętniak :(




Trwa Wczytywanie