W tej chwili Wii stanowi sporą część przemysłu - zarówno konsola, jak i gry na nią przeznaczone sprzedają się znakomicie. Co więcej, sama platforma Nintendo w rekordowym tempie osiągnęła sprzedaż miliona sztuk na terenie Wielkiej Brytanii, o czym już wcześniej informowaliśmy. Jak to bywa w tak różowych sytuacjach, dziennikarze mają pewne wątpliwości, na które z chęcią odpowiedział Satoru Iwata.

Tylko połowa gier, przeznaczonych na Wii to third party, zaś pozostała część to produkty Nintendo. "Myślę, że deweloperzy third party... chcieliby tego, by Nintendo produkowało maksymalnie trzecią część gier na Wii, w innym przypadku okazalibyśmy się po prostu za silni" - powiedział Iwata.
Zaznaczył jednocześnie, że to właśnie gałąź first party jest decydująca dla konsoli i to ona najbardziej napędza żywotność sprzętu. "Jeśli nie weźmiesz odpowiedniego rozpędu, inni deweloperzy nie będą zainteresowani produkcją gier na Twoją konsolę" - dodał Iwata.
Skoro więc machina jest już porządnie rozpędzona, wniosek nasuwa się sam - w niedługim czasie powinniśmy zanotować wzrost udziału producentów third party w tworzeniu gier na Wii. Tak samo widzi to Iwata. "Fenomen, o którym mówimy, obowiązuje jedynie w tym roku. W kolejnym zobaczymy mnóstwo gier autorstwa producentów third party" - zakończył.