QuakeCon 2007 jeszcze trwa, ale przyszłość studia id Software już została na nim ujawniona – ta wielka impreza dla fanów multiplayerowej zabawy przyniosła ze sobą wiele nowych, ciekawych informacji. Dla wielu najważniejszą a nich będzie z pewnością oficjalna zapowiedź gry Rage, tworzonej na nowym silniku id - Tech 5, zaprezentowanym po raz pierwszy na czerwcowej konferencji Apple'a. Debiut Rage'a planowany jest jednocześnie na czterech platformach – PeCecie, Macintoshu, Xboksie 360 i PlayStation 3.
Todd Hollenshead - dyrektor wykonawczy id Software - stwierdził, że Rage to coś więcej niż tylko kolejny FPS. Znajdą się w nim elementy gry wyścigowej (włącznie z ulepszaniem wozu) i przygodówki (fabuła będzie bardzo istotna), chociaż akcja nadal odgrywać będzie pierwszoplanową rolę.

Prace nad Rage'em trwają już ponad 18 miesięcy i Todd ujawnił, że firma jest bardzo zadowolona z efektów i możliwości zaoferowania graczom czegoś oryginalnego. Pomagaliśmy przy tworzeniu Quake'a 4 i Enemy Territory: Quake Wars, ale chcieliśmy zrobić coś nowego, innego – coś, co pozwoliłoby nam na wykazanie się kreatywnością. To właśnie stoi za rozmachem Rage'a. Jesteśmy studiem, które ma możliwość ruszenia z nową marką, dania ludziom czegoś nowego jednocześnie nie płynąc zbytnio pod prąd” – powiedział.
Todd pochwalił również możliwości adaptacyjne nowego silnika – ”Rage wygląda identyczne na wszystkich czterech platformach sprzętowych. To naprawdę ta sama jakość i ta sama sztuka. Cholernie trudno jest zrobić coś takiego, ale jeśli jesteś geniuszem - uda ci się. Carmackowi się udało”. Zapewnił on, że – choć na razie trudno w to uwierzyć - nie będzie żadnych różnic pomiędzy wersjami gry. Zapytany o to, czy studio miało problemy z Tech 5 w wersji dla PlayStation 3 odparł, że nowa konsola Sony faktycznie jest pewnym wyzwaniem dla developera, ale nie było to nic, z czym programiści id by sobie nie poradzili (z małą pomocą zewnętrznych specjalistów). Poza tym, id jest oczywiście zainteresowane licencjonowaniem swojego nowego engine'u – pierwsze nowe zapowiedzi mogą pojawić się jeszcze w tym roku.

Czas na pozostałe nowinki z QuakeConu: studio zawarło umowę z Valve Software dotyczącą dystrybucji swoich tytułów za pośrednictwem usługi Steam. Jej użytkownicy dostaną możliwość kupienia (z pewnością za niewielką kwotę) całej serii Doom, pierwszych trzech Quake'ów z dodatkami a także innych klasyków - Commandera Keena, Wolfensteina 3D, Spear of Destiny, Heretica i HeXena.
Todd Hollenshead potwierdził również, że Pi Studios pracuje nad grą o tytule Quake Arena, przeznaczoną dla serwisu Xbox Live Arcade (powstaje zapewne na bazie trzeciego Wstrząsu na PC). Id było bardzo zadowolone z tego, jak na XBLA poradził sobie pierwszy Doom i współpraca z Microsoftem będzie kontynuowana. Samo id natomiast wyodrębniło u siebie grupę ludzi, która pracuje nad projektem Quake Zero. To darmowy tryb multiplayer Quake'a 3, w którego będzie mógł zagrać każdy, kto ma dostęp do Internetu – za cenę oglądania reklam. Na szczegóły na temat tego rozwiązania musimy jeszcze trochę poczekać.
To nie koniec nowości - John Carmack ujawnił, że przymierza się do prac nad grą na DS-a na wzór Quake'a Areny. Podoba mu się system sterowania zastosowany w Metroid Prime'ie na tę konsolkę i nie miałby nic przeciwko użyciu podobnego w swoim tytule. Jestem praktycznie pewny, że ten projekt ujrzy światło dzienne” – powiedział.

Wiemy również, kiedy na półkach sklepowych znajdzie się oczekiwany tytuł Enemy Territory: Quake Wars w wersji na PC. Europejscy gracze będą mogli go kupić od 28 września, natomiast Amerykanie poczekają kilka dni, do drugiego października. ET: QW powstaje również w wersjach na Xboksa 360, PlayStation 3, Macintosha i Linuksa, ale w tych przypadkach data premiery nie jest jeszcze znana.
Jak widać, id Software pewnie prze do przodu, nie bojąc się ambitnych projektów i zawierając kolejne sojusze z firmami z branży. To bardzo dobrze zwiastuje na przyszłość, ale największy potencjał ma oczywiście nowy silnik Carmacka i spółki – jeśli zapewnienia o jego idealnej multiplatformowości okażą się prawdziwe, najlepsze lata studio może jeszcze mieć przed sobą.