Capcom chce dać szansę jak największej liczbie graczy

pepsi
2007/07/23 11:32
0
0

Keiji Inafune z Capcomu powrócił ostatnio do jakże drażniącego tematu, jakim jest pojawienie się gry Devil May Cry 4 również na Xboksach 360. Jego firma pragnie, by - jak mówi - możliwie największa ilość graczy otrzymała szansę zagrania w poszczególne tytuły.

Głośno było na początku tego roku o upadku różnych exclusive'ów i protestach poszczególnych społeczności grających (zwłaszcza jednej) z tymi właśnie upadkami związanych. Jak się okazało na targach E3, jeden z największych bastionów fanbojów Sony, Metal Gear Solid 4, się obroni. Przed mackami Xboksa 360, oczywiście. Tyle szczęścia nie miał za to inny wielki tytuł, będący do tej pory bezcennym artefaktem fanów Sony. Chodzi oczywiście o grę Devil May Cry 4 i fakt, że pojawi się na wspomnianej konsoli Microsoftu. Capcom chce dać szansę jak największej liczbie graczy

W tej właśnie sprawie głos zabrał członek Capcomu, Keiji Inafune. "Do niedawna trudno nam było produkować gry multi-platformowe" - stwierdził. Zwrócił jednak uwagę na fakt, że dzięki nowoczesnym engine'om, przed zespołami developerskimi otworzyła się szansa produkcji poszczególnych tytułów równocześnie na PS3, jak i Xboksa 360. Podając przykłady Dead Rising i Lost Planet zaznaczył, że współczesne narzędzia, służące do produkcji gier, są na tyle kompletne, że z powodzeniem można pokusić się o tworzenie multi-platformówek. "Dlatego też zdecydowaliśmy się użyć takiego engine'u i dokonać tego na PS3 i Xboksa 360 z DMC 4".

"Teraz możemy dostarczyć grę do dużo szerszej grupy klientów - Xbox 360 ma bowiem ogromną rzeszę fanów, zwłaszcza w USA, a my, jako producenci gier, chcemy, by w nasze produkcje miało szansę zagrać jak najwięcej użytkowników" - zakończył. Ach, no tak, my maluczcy i głupiutcy, jak mogliśmy przypuszczać, że chodzi o kasę, a nie o graczy... Cóż, fanboje Sony mogą napisać, że tradycji kupić nie można i na pewno będą mieli rację. Z drugiej jednak strony posiadacze konsoli Microsoftu też chcieliby mieć coś dla siebie. Pole do dyskusji zatem otwarte, czas start.

GramTV przedstawia:

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!