Rok 2043, Mars, nowe technologie, wojna. Tak hasłowo można opisać Black Powder Red Earth, nowy tytuł studia Echelon Software. To jednak nie wystarczy, by w pełni oddać to, co oferuje gra. Pierwszoosobowy shooter przeznaczony jest wyłącznie do rozgrywki multiplayer i może obsłużyć maksymalnie szesnastu graczy. Gracze zaciągają się do jednej z korporacji wojennych i jako żołnierze wyruszają do walki na życie i respawn.
Gra zawierać też będzie aspekt ekonomiczny. W trakcie rozgrywki użytkownikom zostaną udostępnione specjalne sklepy, w których za wirtualne pieniądze (ekhm) zakupią oni udoskonalenia - lepszą broń, pancerz i inny przydatny żołnierzowi staff.

Po etapie pełnienia roli najemnika przed graczami otworzy się nowa furtka - założenia własnej korporacji wojennej i wcielania do niej kolejnych członków. W rzeczywistości struktury te przypominać będą najzwyczajniej w świecie klany, tworzone chyba we wszystkich grach sieciowych tego typu. Różnica jest taka, że w
BPRE będą miały one charakter oficjalny i w pewien sposób unormowany. Co ciekawe, użytkownicy otrzymają też opcję utworzenia własnych sklepów i zarabiania na nowicjuszach, potrzebujących lepszego sprzętu.
Sieciowy shooter graficznie przedstawia się dość imponująco, a to ze względu na fakt wykorzystania Unreal Engine'a 3 firmy Epic. Jeden z najbardziej zaawansowanych silników graficznych z powodzeniem nawiązuje do dobrych tradycji, ukształtowanych przez dwie jego poprzednie odsłony. Abstrahując od silnika, jedyne, co może martwić to maksymalna ilość graczy, jaką obsłuży BPRE. 16 to niewielka liczba, jak na shootera przeznaczonego wyłącznie do rozgrywki sieciowej. Odpowiednio zaprojektowane plansze powinny jednak uratować sytuację.