Męczy Was ciągłe zapamiętywanie coraz większej ilości haseł potrzebnych przy korzystaniu z coraz większej ilości stron internetowych? Tęsknicie za czasami, kiedy one wcale nie były potrzebne, a jedynym kodem jakiego używaliście na co dzień było tajne motto domku na drzewie? To może powrócić, dzięki Kluczom Zawartości Internetowej amerykańskiej firmy Quigo.

Działają one na tej samej zasadzie, co klucze od mieszkania – zapisuje się na nich loginy i hasła przypisane do konkretnych miejsc w sieci. Gdy będzie się chciało któreś odwiedzić, wystarczy włożyć do portu USB komputera odpowiedni klucz a zainstalowane wcześniej software załatwi resztę. Tak, wiemy, że istnieją menadżery haseł, ale z nimi różnie bywa, luk w zabezpieczeniach nie da się całkowicie uniknąć. Z kluczami np. do poczty e-mail i płatnych zawartości stron internetowych przypiętymi do paska czy schowanymi bezpiecznie w pokoju można czuć się pewniej, daje to poczucie ich „materialności”. Takie rozwiązanie może niektórym wydawać się dziwne, ale jesteśmy pewni, że Internet pełen jest ludzi, którzy z chęcią je wypróbują.
Jeśli pomysł się przyjmie, mogą pojawić sie w takiej formie np. talony na zakupy internetowe w konkretnych sklepach. Ale to sprawa dyskusyjna, bo chociaż rozwiązanie jest interesujące, „retro” i w ogóle, to czy codzienne korzystanie z -nastu egzemplarzy nie stałoby sie szybko denerwujące?