Wszelkie niejasności lepiej wyjaśnić na samym początku - gigant z Redmond nie planuje rozpoczęcia produkcji własnych komputerów. Design widoczny na zdjęciach poniżej, nazwany „hokejowym krążkiem”, został stworzony przez Microsoft jako dowód na to, że kreatywność w dziedzinie małych, domowych serwerów jest możliwa – ma on być natchnieniem dla firm zajmujących się ich projektowaniem.

Jeśli nie wiecie, do czego może służyć podobna maszynka, już wyjaśniamy. Domowe serwery to komputery zarządzające wszystkimi innymi urządzeniami w domowej sieci. Kontrolują usługi związane z wszelkiego rodzaju drukowaniem, skanowaniem, zarządzaniem plikami, tworzeniem kopii zapasowych, technologią media center – w zależności od tego, co jest do takiej sieci podłączone. Zwykle nie znajduje się w niej wiele innych, „pełnoprawnych” komputerów, więc serwer ją obsługujący nie musi składać się z nowoczesnych części, aby dać sobie z tym wszystkim radę. Microsoft na koniec tego roku planuje premierę nowego systemu operacyjnego przeznaczonego właśnie do obsługi takich domowych rozwiązań – Windows Home Server.
Patrząc na zdjęcia prototypu, trudno nie pokusić się o porównanie z Macintoshem Mini – projekt małomiękkiej firmy jest podobnej wielkości, chociaż czarny kolor i kształt koła sprawiają, że ma on w sobie również coś z... PlayStation 3. A skoro już mowa o konsolach, to jedno z rozwiązań w nim zawartych zostało zapożyczone z Xboksa 360 – zielone światło służy nie tylko do ozdoby, ale również sygnalizuje, że wszystko jest w porządku. Jeśli zmieni się na żółte – to znaczy, że coś zaczyna być nie tak. Natomiast kiedy system operacyjny zaliczy zwis lub stanie się coś równie strasznego, serwer zasygnalizuje to zmianą koloru na czerwony. W środku modelu jest miejsce dla płyty główniej w standardzie nano-ITX i dwóch 2,5-calowych dysków twardych.
Dzieło MS wygląda na tyle interesująco, że nie zdziwilibyśmy się, gdyby jakaś firma po prostu je kupiła i – nie zmieniając w nim wiele - wypuściła do sprzedaży domowe serwery opakowane właśnie w takie cudeńko. Lub komputery typu Media Center, chociaż wtedy zmiany pewnie byłby konieczne... w każdym razie, mamy nadzieję że jakieś komercyjne zastosowanie dla tego projektu się znajdzie, gdyż prezentuje się on za dobrze, aby mógł po prostu zostać schowany do szuflady.