Red Octane, jakiś czas temu wykupione przez Activision, nie zamierza najwyraźniej zabijać kury znoszącej złote jajka. Wręcz przeciwnie - seria Guitar Hero będzie przez wydawcę eksploatowana do granic możliwości. Już tej jesieni, rok po drugiej części gry, ukaże się jej trzecia odsłona. I nie jest to tylko jednorazowa zagrywka - firma zapowiada, że w ciągu kolejnych 12 miesięcy powstanie następna odsłona, a później następna i następna, aż skończy się czas, a czterech jeźdźców Apokalipsy zwiastować będzie koniec świata... No, tej części to się w zasadzie tylko domyślamy.

Oprócz tego fani serii mogą się spodziewać częstych uaktualnień i nowości, pojawiających się online i możliwych do kupienia za pośrednictwem sieciowych usług nowych konsol. Głównie chodzi tu oczywiście o dodatkowe piosenki. Przy okazji tych oświadczeń przedstawiciel Red Octane odniósł się również do krytyki, z jaką spotkała się cena pierwszych dostępnych do pobrania online piosenek (po niecałe 6 euro za zestaw 3 utworów). Według niego cena jest konkurencyjna, dodaje jednak, że firma liczy się z opinią graczy i może jeszcze zdecydować się na zmiany w tej materii.
Red Octane ma również pomysły dotyczące rozwoju najważniejszego chyba elementu Guitar Hero - czyli kontrolera-gitary, dołączanego do gry. "Mamy projekty nowych gitar, zarówno kształtów jak i kolorów; mamy projekt [gitary] bezprzewodowej, która trafi pod koniec tego roku do wszystkich wydań gry; no i cały czas rozważamy nowe, interesujące wykończenia i rozmaite pomysły, które możemy wprowadzić w życie, by uczynić gitarę nieco bardziej ekscytującą, myślimy nawet nad wprowadzeniem gitar z prawdziwego drewna dla największych entuzjastów" - powiedział serwisowi Eurogamer współzałożyciel i prezes Red Octane - Kai Huang.
Podobno dobrego nigdy za wiele. Niech więc działają, na zdrowie.