Brian Farrell, prezes THQ, powiedział w swoim ostatnim wywiadzie udzielonym serwisowi GamesIndustry.biz, że jego firma postanowiła zrezygnować ze strategii wydawania większości swoich tytułów na wszystkich platformach - „Uważamy, że w przeciągu pięciu lat rynek elektronicznej rozrywki ewoluuje w stronę bardziej podzielonego niż jest teraz. W przeszłości wielu wydawców – w tym i my – mówiło „OK, zróbmy grę i wydajmy ją na wszystkie systemy". To nie jest strategia, dzięki której będziemy się rozwijać. Różne gry będą wydawane na różne platformy. Nasza strategia to zróżnicowana oferta podzielona według tego, jacy są użytkownicy poszczególnych systemów" Według Chrisa „Xbox 360 i PS3 to potężne maszyny, zaadresowane do poważnych graczy", natomiast Wii oferuje unikalne możliwości wykorzystania licencji studia Pixar, kanału dla młodzieży Nickelodeon czy organizacji wrestlingowej WWE, które są własnością THQ.

Chris kontynuował swoją wypowiedź - „Jeśli spojrzy się na cechy zdeklarowanych graczy, szybko dojdzie się do wniosku, że z dotarciem do nich wiążą się duże koszta tworzenia gier skierowanych do konkretnego odbiorcy. (...) Trzeba zmierzyć się z oczekiwaniami produkcji najwyższej jakości. Takich tytułów jest niewiele, ale prawdopodobnie będą one wielkie, jeśli chodzi o liczbę sprzedanych egzemplarzy". Jako przykład posłużyły Farellowi Saints Row i nadchodzący FPS Frontlines Fuel of War. Jeśli chodzi o Wii, strategia firmy jest zapowiadana jako bardziej agresywna, natomiast ogólna suma przeznaczona na tworzenie na tę konsolę jest porównywalna do pozostałych platform.
A jakie zdanie prezes THQ ma w sprawie obecnej wojny konsol? - „To jasne, że mamy na rynku trzech doświadczonych rywali którzy łatwo nie złożą broni. Dla wydawcy gier taka sytuacja jest jak nirwana. Microsoft wystartował pierwszy, lecz Sony szybko go dogania, zwłaszcza w Europie, gdzie pokonanie japońskiego giganta będzie bardzo trudne. Z dzisiejszej perspektywy wygląda to jak obranie przez każdego gracza innej drogi... Jutro coś się może zmienić, ale pewne jest że wyścig będzie bardzo interesujący. Nie potrafię przypomnieć sobie podobnej sytuacji współistnienia trzech platform".
Jak widać różni wydawcy mają na tym polu zupełnie odmienne poglądy – na przykład firma Capcom aktualnie wprowadza w życie zupełnie odwrotną od THQ strategię działania, stawiając na multiplatformowość większości tytułów. Ciekawe, która z nich okaże się na dłuższą metę bardziej skuteczna i przyniesie większe zyski?