Grałeś? Nie jedź!

Snake_GMC
2007/03/03 11:54

Wczoraj pisaliśmy, że brutalne gry komputerowe nie powodują morderczych zachowań, ale niestety – wyglądana to, że kształcą młodych piratów drogowych...

Jak wynika z badań przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii, młodzi kierowcy, którzy grają w produkcje wyścigowe, jeżdżą bardziej nieodpowiedzialnie i częściej przyciskają gaz niż stroniący od elektronicznej rozrywki. Szybciej jeździ aż 1/3 z tysiąca badanych, a 27% kierowców w wieku 16-24 lat przyznało, że lubi podejmować ryzyko na drodze po skończonej sesji ze swoją ulubioną grą wyścigową. Na szczęście jest chociaż jedna pozytywna informacja - około 40% badanych jest przekonanych o tym, że granie zwiększa ich refleks i skraca czas reakcji w niebezpiecznych sytuacjach. Grałeś? Nie jedź!

Jak widać, apele producentów gier komputerowych (np. popularne „drive safely and fasten your seatbelts” u Elektroników) nie trafiają do każdego, a młodzi kierowcy lubią sobie poszaleć na drodze powodując zagrożenie nie tylko dla siebie, ale także dla innych. A szkoda, bo właśnie tacy nieroztropni ludzie psują opinię nam – odpowiedzialnym graczom.

GramTV przedstawia:

Komentarze
84
Usunięty
Usunięty
05/03/2007 21:04
Dnia 05.03.2007 o 15:51, lelelf napisał:

/.../

No nie wiem jak ty, ale ja jakoś nie miałem problemów z przestawieniem się z klawisza na pedał hamulca. ;)Podczas mojego kursu na prawo jazdy namiętnie grałem NFS: MW. Tą grę można o wiele posądzić, ale nie o realizm. Mimo to nie zauważyłem żadnych wymienionych przez ciebie cech. Przyciśnięcie na zakręcie kończyło się zwykle efektownym bączkiem, podobnie, gdy stosowałeś technikę "ściąga cię w lewo? kręć w prawo!" Podczas moich zimowych przejażdżek w każdy bezpieczny zakręt wchodziłem na ręcznym i nie miałem problemów ani z kierunkiem kręcenia kierownicą, ani z samym kręceniem. A prawko mam zaledwie pół roku, więc o moim doświadczeniu można powiedzieć tyle, że go nie ma. :)Co do hamowania, to rzeczywiście trudno przenieść różne poziomy nacisku na klawiaturę, ale zawsze stosowałem hamowanie pulsacyjne i jakoś to było. :)Dla mnie przestawienie się z klawiatury na kierownicę nie sprawiło żadnych problemów i uważam, że z tych 20 godzin przy NFSie wynikło więcej dobrego niż złego. Ale to pewnie zależy od człowieka - niektórzy mogą mieć problemy z przeniesieniem swoich "umiejętności" real.PioTRaS

Dnia 05.03.2007 o 15:51, lelelf napisał:

NFS nie jest grą pokazującą realne straty podczas szybkiej jazdy

No właśnie o tym mówiłem. Problem w tym, że niektórzy mogą nie zdawać sobie z tego sprawy, bo to w końcu samochodówka.A za czasów Porsche był jeszcze jakiś model zniszczeń... :/

lelelf
Gramowicz
05/03/2007 15:51

/ciach/może troszkę źle zrozumiałem Twoją wypowiedź.. choć mi też chodziło o coś innego - tak ekstremalnej sytuacji jak puszczenie kierownicy nie przewidziałem w najgorszym śnie :D chodzi mi raczej o to, że grając wyrabiasz sobie odruch... hmm.. hamowania (?) - i to przez naciskanie klawisza. Najważniejszym odruchem przy poślizgu jest skręcić kierownicę w tę stronę w którą znosi samochód - tak! pozornie przeczy to logice, ale w ten sposób przednie koła mają szansę złapać przyczepność - ponieważ przestaną być zablokowane, a zaczną się obracać, zostanie to wymuszone przez odpowiednie ułożenie kół zgodne z kierunkiem przesuwania się samochodu. I ten manewr właśnie najciężej jest opanować - bo gdy znosi Cię z drogi np. na prawo na barierkę to zazwyczaj panicznie skręcasz do oporu w lewo.. i kapa - bo auto dalej sunie w prawo. nie przypominam sobie, by w jakiejś samochodówce też tak było (choć przyznaję, że grałem w niewiele i na pewno nie w symulatory, a w gry arcadowe), zazwyczaj jak znosi mnie na prawo, to wciskam "<-- " i wszystko gra. W ten sposób można się nauczyć najwyżej złego nawyku. Podobnie jest zresztą z hamowaniem. Gdy samochód już wpadnie w poślizg to hamowanie pogarsza sprawę - należy zwolnić hamulec (by koła mogły sie obracać i odzyskały przyczepność) lub nawet dodać lekko gazu. Podczas gdy wiele osób w panice zapiera sie z całych sił, by wdusić pedał w podłogę.. W grach też zazwyczaj hamowałem w takich wypadkach i po prostu autko stawało.. ewentualnie lekko w coś dobiło i było ok. za to puszczenie hamulca w grze nie owocowało odzyskaniem przyczepności tylko radosnym kręceniem się pojazdu.. że już nie wspomnę o "pedale" (właściwie przycisku) gazu - gry tym różnią się od rzeczywistości, że naciskasz strzałkę i Twoje autko w grze rusza z maksymalną siłą - nie ma mowy o lekkim dodaniu gazu, by wyprowadzić autko z poślizgu.. w ogóle nie ma czegoś takiego ;/Podsumowując - moim zdaniem granie w samochodówki nie uczy złych nawyków, ale nie uczy też dobrych - gry nie oddają większej złożoności prawdziwego sterowania samochodem.

Usunięty
Usunięty
05/03/2007 01:17

NFS nie jest grą pokazującą realne straty podczas szybkiej jazdy :P Tam uderzysz samochód to się tylko odbijesz i nic poza tym. Kiedyś była gra full realistyczna jeśli chodzi o całą jazdę samochodem po mieście, coś typu symulatora zajęć z nauki jazdy, coś takiego jest dobre ;)




Trwa Wczytywanie