Wing Commander jest praktycznie martwy (nie licząc jakiegoś incydentalnego pojawienia się w wersji na Game Boya Advance) już od niemal 10 lat. Gracze po prostu jakoś stracili zainteresowanie popularnymi niegdyś space-simami, a śmierć słynnej serii to tylko jeden z wielu wskazujących na to faktów. Czyżby jednak dla tego gatunku była jeszcze nadzieja?

Można tak pomyśleć, patrząc na listę ocenianych przez ESRB gier. Ta amerykańska organizacja zajmuje się ustalaniem ograniczeń wiekowych dla poszczególnych tytułów, a na jej stronie pojawiła się ostatnio informacja o przyznaniu ratingu "E" (dla wszystkich) grze Wing Commander: Arena. Daleko temu wprawdzie jeszcze do oficjalnej zapowiedzi, ale z drugiej strony ESRB to poważna organizacja, trudno ją więc podejrzewać o "żarty".
Z dalszych informacji, umieszczonych na stronie ESRB, wynika, że nowym Wing Commanderem zajęła się firma Electronic Arts, a on sam pojawić ma się w wersji na Xboksa 360. Prawdopodobnie więc nie chodzi o jakąś dużą produkcję (bo w takim wypadku, znając EA, można by się z całą pewnością spodziewać wersji na wszystkie istniejące platformy, z komórkami i iPodami włącznie), a o mniejszą grę do dystrybucji za pośrednictwem systemu Xbox Live Arcade.
Tak czy inaczej jednak fani pojedynków myśliwskich w kosmosie zapewne mają na co czekać. Może nie z zaciśniętymi zębami i pełni przejęcia, ale zawsze.