Dziś miało być o czymś innym, ale ostatnie wydarzenia zmusiły mnie bym zmienił temat. Mówię tutaj o tragedii, jaka rozegrała się przed tygodniem w pięknym mieście Gdańsku. Od razu zaznaczę: nie chce żerować na tym nieszczęściu. Potępiam zwyrodnialców, którzy do tego doprowadzili, szkołę, która pozostawiła uczniów bez opieki i rodziców, którzy nie zadbali o wychowanie swych synów. Chodzi mi raczej o reakcje, jakie ta tragedia wywołała.
Pełen tekst można znaleźć tutaj.