SI Games postanowiło nie zmieniać trwającego od jakiegoś czasu stanu rzeczy i pozostać twórcą najlepszego piłkarskiego menedżera. Recepta na sukces jest prosta i skuteczna. Wystarczyło zachować to co dobre i sprawdzone, poprawić stare niedociągnięcia, rozbudować lub odświeżyć część elementów gry i dodać parę nowych rzeczy. Niektórzy mogą być trochę rozczarowani tempem wprowadzanych zmian, ale działanie w myśl zasady żeby najpierw nie szkodzić, wydaje się słuszne. Przynajmniej dopóki Football Manager 2007 nie będzie miał naprawdę godnego konkurenta.
Tydzień z Football Manager 2007 już za nami. Wczoraj nieco od niego od sapnęliśmy lecz dziś już przyszedł czas by wszystko podsumować. Dlatego też już tydzień temu posadziliśmy MBI przed ekranem i kazaliśmy mu grać. Nie wiele jadł i spał ale z poleconego mu zadania się wywiązał. Poniżej prezentujemy tydzień jego pracy, czyli FM nie tylko dla „miłośników Excela”. Zapraszamy do lektury.