Jeżeli pliki (łącznie 7,2 GB danych), które pojawiły się ostatnimi czasy na jednej z grup Usenetowych, rzeczywiście są ukradzioną wersją Gears of War, to twórcy gry dostali na kilka tygodni przed jej premierą bardzo niemiłą niespodziankę. Być może jednak rychła premiera zminimalizuje skutki tego nieprzyjemnego wydarzenia - kiedy Gears of War trafi na sklepowe półki w połowie listopada, nikt już nie będzie pamiętał o nielegalnej i najprawdopodobniej nie do końca finalnej wersji tytułu.

[Aktualizacja] Krążąca w sieci nielegalna kopia Gears of War okazała się fałszywką. Czyli nie tyle "piraci znów górą", co "komuś się zachciało odrobiny (nie)sławy".