Takim obrotem spraw nie są jednak zaszokowani analitycy. Więcej, stwierdzają oni, że tego się właśnie spodziewali. Dorian Bloch z zajmującej się badaniem rynku firmy CharTrack uważa, że wynik jest i tak bardzo dobry, zważywszy na trwające Mistrzostwa Świata w piłce nożnej. "Sądzę, że nie będzie to miało większego wpływu na wynik całoroczny, ponieważ ci, którzy jeszcze [nowego DS-a] nie kupili, zrobią to kiedy tylko przestaną być całkowicie zaabsorbowani innymi sprawami" - czyli rzecz jasna trwającym Mundialem.

Jak zostało już wspomniane, również handheld Sony nie ucierpiał na rynkowym debiucie odświeżonej wersji maszynki Nintendo. Więcej - zainteresowanie PSP nawet w zeszłym tygodniu wzrosło. Jak tłumaczy Bloch, wzrosło dlatego, że... bardziej już spaść nie mogło. Ale w tym akurat nie ma niczego dziwnego. "Nie będziemy już raczej mieli tygodnia tak słabego [dla PSP], jak kilka ostatnich. Ale taki spadek sprzedaży jest dość tradycyjny [w tym okresie], a piłka nożna też nie pomaga" - konkluduje pracownik firmy ChartTrack.