Micro Machines to tytuł z trochę innej epoki, pamiętany chyba jedynie przez największych weteranów elektronicznej rozrywki (no, może bez przesady, ale trochę na karku to on ma). Wprawdzie ostatnia odsłona wyszła "zaledwie" trzy lata temu, ale najlepsze chwile serii datują się na pierwszą połowę ubiegłego dziesięciolecia. Wyścigi sterowanych zdalnie samochodzików po kuchennym stole czy motorówek w wannie przyciągały wtedy oryginalnością i dynamiczną rozgrywką.

Micro Machines v4 pojawić ma się na rynku już tego lata i wtedy też wiedzieli będziemy, czy klasyczna seria powróci w glorii i chwale, czy też pozostanie zakopana na cmentarzu historii. Zdecydowanie trzymamy kciuki za to pierwsze rozwiązanie, bo jesteśmy mili i nie życzymy ludziom porażek. ;)