DS Lite - szaleństwo po raz drugi

Domek
2006/03/13 10:20

W miniony weekend na terenie Japonii po raz drugi zadebiutował DS Lite - do sprzedaży trafiły dwie opóźnione wersje kolorystyczne. Zainteresowanie okazało się nawet większe niż podczas pierwszej premiery...

Specjaliści nie spodziewali się, że podczas tej drugiej premiery przed sklepami znowu ustawią się olbrzymie kolejki. Mylili się, a liczba entuzjastów konsolki, którzy chcieli za wszelką cenę zdobyć swój egzemplarz, okazała się nawet większa niż w zeszłym tygodniu. Więcej dowodów na olbrzymią popularność zabawki Nintendo w Japonii chyba nie potrzeba.

Przed sklepem Yodobashi Camera, który w zeszłym tygodniu zgromadził najwięcej czekających (ok. 400 osób) do 6:30 rano stało już ponad tysiąc osób. Dodać trzeba, że bardzo zdeterminowanych - nawet kiedy jeden z pracowników sklepu podszedł do kolejki i powiedział, że dla stojących od pewnego punktu egzemplarzy nie wystarczy, pechowcy nie opuścili posterunków. DS Lite - szaleństwo po raz drugi

Nie inaczej było w innych miejscach. Kolejki były co najmniej takie same jak tydzień temu, a przed wieloma sklepami nawet większe. Czemu? Pewnym powodem może być fakt, że premiera nastąpiła w sobotę - wiadomo, że więcej ludzi mogło sobie pozwolić na całonocne stanie nie mając przed oczami perspektywy porannej wyprawy do pracy. Z pewnością też część kolejek stanowili ludzie, którym nie powiodło się zdobycie nowego DS-a w zeszłym tygodniu.

Nie bez znaczenia pozostaje też to, że po prostu wielu Japończyków chciało dostać konkretnie jedną z dwóch niebieskich wersji kolorystycznych. W kolejkach znalazło się sporo osób, które w zeszłym tygodniu nawet się DS Lite nie interesowały (pierwszy klient przed jednym ze sklepów przyznał, że ostatnio nie stał w kolejce). No to czekamy teraz na podobne scenki w USA i Europie...

GramTV przedstawia:

Komentarze
32
Usunięty
Usunięty
15/03/2006 13:49
Dnia 15.03.2006 o 12:41, are91 napisał:

Jak czekasz na "upragnioną gierkę", to do tego służą preordery. Wystarczy o tym wcześniej pomyśleć. Ale Japończyki to chyba lubią...

Sklepy w Japonii nie chciały przyjmować preorderów na DSL (czy było to słuszne, nie wiem)

Dnia 15.03.2006 o 12:41, are91 napisał:

). Konsole stacjonarne zawsze mają trudniej (większa cena), ale Revo ma nie mieć zbyt wygórowanej ceny, więc...

Z tym się nie zgodzę, bo z tego co wiem więcej sprzedało się konsol stacjonarnych niż przenośnych, a różnica w cenie dla nich jest praktycznie niezauważalna i nie sądzę żeby się nią kierowali.

Usunięty
Usunięty
15/03/2006 12:41

Jak czekasz na "upragnioną gierkę", to do tego służą preordery. Wystarczy o tym wcześniej pomyśleć. Ale Japończyki to chyba lubią... Strach pomyśleć, co będzie się działo podczas premiery PS3 i Revolution. Dobrze że między obiema konsolami będzie okres przerwy... Swoją drogą, ciekawe czy któraś z powyższych konsol pobije popularnością DS-a (bo X360 tego na pewno nie zrobi :P ). Konsole stacjonarne zawsze mają trudniej (większa cena), ale Revo ma nie mieć zbyt wygórowanej ceny, więc...

Usunięty
Usunięty
14/03/2006 23:13

HEHE nigdy nie moge zrozumiec takich ludzi, a kiedy raz na pare lat nadchodzi termin naprawde upragnionej gierki to chyba tak samo bym sie zachowal gdyby byly takie warunki ^_^




Trwa Wczytywanie