2 lata przed tym, jak stał się najlepszym Supermanem, zagrał w zapomnianym filmie fantasy o superbohaterach

Jakub Piwoński
2026/10/16 10:20
0
0

Immortals. Bogowie i herosi z 2011 roku byli epickim widowiskiem, które jednak nie spełniło pokładanych w nim nadziei.

Największe gwiazdy nie zawsze zaczynają kariery od udanych filmów. Henry Cavill, zanim stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy Supermana, musiał przejść długą drogę do wielkiej kariery. Jednym z ważniejszych przystanków na tej trasie było widowisko fantasy Immortals. Bogowie i herosi, które dziś pamięta niewielu widzów. Ale właśnie tam aktor po raz pierwszy otrzymał tak dużą rolę w kinowej produkcji. I to od razu w roli herosa.

Immortals. Bogowie i herosi
Immortals. Bogowie i herosi

Immortals. Bogowie i herosi – kto jeszcze pamięta ten film? Mija 15 lat od premiery

Przypomnijmy sobie fabułę. W filmie z 2011 roku Cavill wcielił się w Tezeusza, dobrze znanego fanom greckiej mitologii wojownika, który tutaj staje do walki z okrutnym królem Hyperionem. Władca pragnie zdobyć potężną broń zdolną uwolnić Tytanów i rzucić wyzwanie bogom. Tezeusz musi stanąć na czele walki, od której zależą losy ludzkości. Reżyser Tarsem Singh postawił na widowiskową wizję mitologicznej Grecji, pełną monumentalnych scenografii, brutalnych starć i charakterystycznych, wystylizowanych obrazów. To był film, który został nakręcony na fali popularności filmu 300 i Starcia tytanów.

Dla Cavilla była to pierwsza tak duża główna rola w filmie kinowym, wymagająca również intensywnych przygotowań fizycznych. U boku Henry’ego Cavilla wystąpili m.in. Mickey Rourke jako okrutny król Hyperion, Freida Pinto jako wyrocznia Fedra oraz Stephen Dorff jako sojusznik głównego bohatera. W obsadzie znaleźli się również Luke Evans w roli Zeusa i Kellan Lutz jako Posejdon.

GramTV przedstawia:

Immortals. Bogowie i herosi nie spełnili jednak pokładanych w nich nadziei. Film spotkał się z chłodnym przyjęciem krytyków, którzy zwracali uwagę między innymi na fabułę i przerost wizualnej formy nad treścią. Choć produkcja zarobiła na świecie około 226 milionów dolarów, przy budżecie szacowanym na 75 milionów nie stała się takim sukcesem, jakiego oczekiwano od widowiska tej skali. Z czasem film popadł w zapomnienie. Jeśli dziś jest wspominany, to właśnie za sprawą udziału Cavilla, dla którego było to wielkie przetarcie z hollywoodzką machiną. Na pewno ten występ wpłynął na jego karierę, bez względu na to, czy był udany, czy nie.

Bo należy podkreślić, że Cavill został obsadzony jako Superman w Człowieku ze stali Zacka Snydera w styczniu 2011 roku, a więc w tym samym roku, w którym zadebiutowali Immortals. Wkrótce miał zamienić antycznego wojownika na jednego z najsłynniejszych superbohaterów świata. Tamto widowisko jest dziś ciekawym przystankiem w jego filmografii: pozwoliło mu sprawdzić się w roli pierwszoplanowej, zanim zdobył międzynarodową sławę. Teraz aktora czeka kolejna przygoda z kinem fantasy – już wkrótce zobaczymy go w filmie Nieśmiertelny.

Źródło:https://comicbook.com/tv-shows/feature/long-before-superman-henry-cavill-played-his-first-movie-superhero-15-years-ago/

Tagi:

Popkultura
film
kino
Hollywood
filmy
fantasy
aktor
Superman
Henry Cavill
klapa finansowa
Immortals. Bogowie i herosi

Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.




Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!