17 lat temu w kinach pojawiło się oryginalne science fiction. To była propozycja idealna dla graczy

Radosław Krajewski
2026/09/04 15:00
0
0

Dzisiaj to dosyć zapomniana produkcja, choć przetarła szlak takim produkcjom, jak Sword Art Online, czy Player One.

Dokładnie 17 lat temu, czyli 4 września 2009 roku, do kin trafił Gamer w reżyserii Marka Neveldine’a i Briana Taylora. Film z Gerardem Butlerem w roli głównej miał być kolejnym dynamicznym i kontrowersyjnym tytułem twórców Adrenaliny, ale okazał się zarówno kasową, jak i krytyczną porażką.

Gamer
Gamer

Gamer – 17 lat temu w kinach pojawił się film science fiction, który miał trafić do graczy

Akcja rozgrywa się w niedalekiej przyszłości. Geniusz technologiczny Ken Castle, grany przez Michaela C. Halla, wynajduje nanity, które pozwalają jednej osobie przejąć pełną kontrolę nad ciałem i zmysłami drugiej. Na bazie tej technologii powstaje ekstremalna gra Slayers. Skazańcy walczą w niej na śmierć i życie, a ich ruchy kontrolują zwykli gracze przed ekranami. Bohaterem widowiska jest John „Kable” Tillman. Musi przetrwać trzydzieści starć, by odzyskać wolność. Jego losami kieruje nastoletni gracz Simon. W obsadzie znaleźli się także Amber Valletta, Logan Lerman, Ludacris i Terry Crews.

Krytycy przyjęli produkcję zdecydowanie chłodno. Na Rotten Tomatoes film zebrał około 30 procent pozytywnych recenzji. Na Metacritic uzyskał średnią ocenę na poziomie 27/100. Recenzenci zarzucali mu brak pomysłu, chaos narracyjny i poczucie, że całość jest jedynie powtórką wcześniejszych, lepszych filmów o podobnej tematyce.

GramTV przedstawia:

W box office Gamer również nie błyszczał. Przy budżecie wynoszącym 50 milionów dolarów zarobił na całym świecie tylko 42 milionów. W samej Ameryce wynik zamknął się na poziomie nieco ponad 20,5 miliona dolarów.

Mimo słabego przyjęcia film z czasem zyskał niewielką grupę fanów, którzy doceniają jego bezkompromisową energię i dystopijną wizję przyszłości zdominowanej przez gry i media. Siedemnaście lat po premierze Gamer pozostaje ciekawostką z przełomu dekad, która próbowała ostrzegać przed uzależnieniem od wirtualnej rozrywki na długo przed anime Sword Art Online, czy też książce Player One, która następnie doczekała się filmu od Stevena Spielberga.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!