Tails of Iron 2: Whiskers of Winter - recenzja. Więcej i lepiej!

Adam "Harpen" Berlik
2025/01/27 17:00
0
1

Na pierwszy rzut oka Tails of Iron 2: Whiskers of Winter wygląda jak pakiet dodatkowych misji do części pierwszej, ale nie dajcie się zwieść - oto kontynuacja, co się zowie!

Kiedy na początku czerwca miałem okazję zagrać w przedpremierowe demo Tails of Iron 2: Whiskers of Winter narzekałem na dwa aspekty rozgrywki (system ostrzenia broni i zmianę przycisku odpowiedzialnego za regenerowanie energii życiowej bohatera), lecz i tak już wtedy nie mogłem doczekać się premiery. Choć wówczas była ona zaplanowana na 2024 rok, ostatecznie termin wydania Tails of Iron 2: Whiskers of Winter wyznaczono na 28 stycznia, czyli… jutro. Dzisiaj natomiast możecie przeczytać obszerną recenzję gry, choć po zapoznaniu się z tytułem artykułu czy też wstępem wiadomo już, że Tails of Iron za moment doczeka się naprawdę udanego sequela.

Tails of Iron 2: Whiskers of Winter - recenzja. Więcej i lepiej! Tails of Iron 2: Whiskers of Winter

O co tu chodzi?

W istocie fabuła Tails of Iron 2: Whiskers of Winter nie jest kluczowym elementem dzieła autorstwa Odd Bug Studio, które nota bene odpowiada także za pierwszą odsłonę cyklu, warto się nad nią pochylić. Tym bardziej, że ponownie trafiamy do królestwa szczurów, biorąc udział w wydarzeniach stanowiących kontynuację opowieści znanych z Tails of Iron. Wcielamy się w Arlo, młodego spadkobiercę tytułu Namiestnika Pustkowia, który musi zmierzyć się z zupełnie nowym zagrożeniem, a także pomścić śmierć swojego ojca (został on zamordowany na oczach protagonisty).

Tails of Iron 2: Whiskers of Winter nie oferuje pretendującego do Oscara scenariusza, ale na uwagę zasługuje sposób opowiadania historii. Przede wszystkim dlatego, że widoczne na ekranie humanoidalne formy doskonale znanych zwierząt, takich jak np. szczury, sowy czy borsuki, rozmawiają ze sobą bez użycia słów. Zamiast tego pojawiają się chmurki przedstawiające różnorodne grafiki sugerujące czy też nie pozostawiające złudzeń informacje na temat przedmiotu danej rozmowy (niekiedy widzimy także strzałki przedstawiające dalszy kierunek podróży, choć niepotrzebnie, wszak wszystkie istotne szczegóły pojawiają się na rozbudowanej mapce).

Tails of Iron 2: Whiskers of Winter

Powyższe nie oznacza jednak, że w Tails of Iron 2: Whiskers of Winter nikt się do nas nie odzywa. Pomiędzy tymi dialogami sukcesywnie o tym, co się dzieje, opowiada nam narrator. To nikt inny, jak Doug Cockle, czyli aktor podkładający głos pod Geralta z Rivii w anglojęzycznej wersji Wiedźmina 3. Z jednej strony może wydawać się, że to świetny chwyt marketingowy i sposób na promowanie gry wspomnianym nazwiskiem, z drugiej natomiast… kurcze, pasuje on tutaj wręcz idealnie. Szkoda tylko, że czasem pojawia się tyle tekstu, że ten zasłania nam pole walki, więc musimy działać po omacku. Czy gra jest jednak przegadana? Absolutnie nie, choć bądźcie gotowi na to, że będziecie musieli zapoznać się z naprawdę obszernymi informacjami na temat prezentowanych wydarzeń.

Sama historia w Tails of Iron 2: Whiskers of Winter jest liniowa, co nie powinno być dla nikogo wielkim zaskoczeniem, wszak wspomniałem już, że poznajemy ją za sprawą narratora, jak i w trakcie dialogów między postaciami. W związku z tym, a także dzięki znacznikom na mapie świata czy też poszczególnych lokacji, nie da się w grze zgubić, choć - jak przekonacie się za dłuższą chwilę - można się w niej zaciąć. Oprócz zadań powiązanych z głównym wątkiem fabularnym Tails of Iron 2: Whiskers of Winter oddaje do naszej dyspozycji także liczne questy poboczne. Po zrealizowaniu najważniejszego celu na danym obszarze nie musimy więc wracać do swojego królestwa (przy użyciu drogowskazów niczym wyjętych z Wiedźmina 3), lecz możemy na przykład zająć się rozwiązywaniem problemów mieszkańców, co również sprowadza się do pokonywania wskazanych wrogów, zdobywania określonych przedmiotów czy też wysłuchania jakiejś historii.

Tails of Iron 2: Whiskers of Winter
Tails of Iron 2: Whiskers of Winter

A co z rozgrywką?

Tails of Iron 2: Whiskers of Winter to - tak samo jak pierwsza odsłona cyklu - dwuwymiarowe RPG akcji w konwencji souls-like’a, choć próżno w nim szukać paska wytrzymałości. W trakcie potyczek z wrogami musimy jednak uważać, bo zadają oni zarówno ciosy, których nie da się w żaden sposób zablokować (atak poprzedzony jest wyświetleniem czerwonych ikonek), więc trzeba przed nimi uciec, a także wyprowadzają ataki, które możemy właśnie zablokować lub nawet sparować (wówczas na ekranie pojawiają się znaczniki w kolorze żółtym). Kluczem do sukcesu jest więc odpowiednie wyczucie momentu na atak, przewrót czy blok, a z czasem także na użycie właściwego rodzaju broni do walki w zwarciu (jedno czy też dwuręcznej) lub na dystansie (tutaj mamy do dyspozycji nie tylko łuki i kusze, ale także pistolety).

GramTV przedstawia:

Poza szeregowymi przeciwnikami w Tails of Iron 2: Whiskers of Winter na naszej drodze staną także mniej lub bardziej wymagający bossowie. Dlatego też gra zachęca do eksperymentowania z dostępnymi rodzajami broni oraz częściami zbroi. Zwłaszcza, że niektórzy wrogowie są odporni na pewnego rodzaju ataki (ogniste, lodowe, elektryczne lub trucizny), z kolei inni zadają obrażenia wykorzystujące właśnie wspomniane żywioły. Sporo tu więc przeklikywania się przez ekrany ekwipunku, a z czasem powrotów do huba celem wytworzenia niezbędnych elementów wyposażenia.

Tails of Iron 2: Whiskers of Winter

Tails of Iron 2: Whiskers of Winter w wersji demo oferowało irytujący system wymagający regularnego ostrzenia broni. Autorzy wzięli pod uwagę sugestie graczy i w finalnym wydaniu produkcji stanowi on jedynie dodatek. Możemy skorzystać ze specjalnego przedmiotu, by przez dłuższą chwilę zadawać większe obrażenia. I w zasadzie tyle - nie musimy martwić się o to, że kiedy żółty pasek wytrzymałości broni spadnie do zera, nagle staniemy się słabsi, o ile nie będziemy dysponować kolejnymi osełkami. Możemy je jednak kupić, jeśli chcemy zyskać przewagę nad przeciwnikiem. Naprawdę fajnie przebudowane i znacznie lepiej przemyślane rozwiązanie aniżeli w pierwotnej formie.

Jeśli chodzi o czas rozgrywki, to w tym aspekcie Tails of Iron 2: Whiskers of Winter ciężko jednoznacznie ocenić, bo tak naprawdę wszystko uzależnione jest od umiejętności gracza i wybranego przez niego poziomu trudności. Do napisów końcowych w trybie baśniowym (najniższym, skupionym na fabule) dotrzemy znacznie szybciej niż w trybie żelaznego ognia - pod kątem tegoż zaprojektowano całą kampanię. Dla chętnych poszukujących ostatecznego wyzwania przygotowano dodatkowo tryb krwawego wąsa, ale nie jest on zalecany podczas pierwszego przejścia gry. Mimo wszystko warto zaznaczyć, że sama gra jest mniej więcej o jedną trzecią większa aniżeli pierwowzór z 2021 roku, więc przygotujcie się na co najmniej 10-15 godzin rozgrywki.

Tails of Iron 2: Whiskers of Winter

Pod względem jakości oprawy wizualnej Tails of Iron 2: Whiskers of Winter prezentuje się wyśmienicie. Odpowiednia gra światła i cienia (zwłaszcza po zmroku) sprawia, że poszczególne tła wyglądają po prostu przepięknie. A same lokacje są dość różnorodne, bo odwiedzamy tu między innymi złoty las, niewielką wioskę na obrzeżach, śmierdzące bagna czy też miejscówki pokryte lodem. Choć poruszamy się w nich dość standardowo, a więc chodzimy i biegamy, nierzadko musimy także skorzystać z linki z hakiem pozwalającej dotrzeć nam w pozornie niedostępne miejsca, by - na przykład - ominąć niektórych przeciwników czy też zdobyć dodatkowe przedmioty. Na uwagę zasługują także modele postaci i niezwykle bogate w detale obszary, które eksplorujemy w trakcie zabawy. Graficzny majstersztyk.

Tails of Iron 2: Whiskers of Winter to gra, w której posiadanie surowców okazuje się niezwykle przydatne. Głównie dlatego, że pomiędzy wykonywaniem kolejnych zadań wracamy do Królestwa Szczurów, a więc rodowej siedziby Namiestnika Pustkowi i sukcesywnie rozbudowujemy ją, odblokowując niedostępne wcześniej możliwości. W ten sposób możemy np. wytworzyć nowe rodzaje broni czy inne elementy wyposażenia, wymieniać surowce czy nawet przyrządzać posiłki regenerujące energię życiową bohatera (nota bene podczas walki autorzy pozostali przy zmianie przycisku odpowiadającego za leczenie, ale jako że od moich sesji z pierwszym Tails of Iron minęło trochę czasu, zmiana ta już nie irytuje, lecz nadal uważam ją za niepotrzebną). Do centralnego miejsca w świecie Tails of Iron 2: Whiskers of Winter udają się także uratowani przez nas NPC oferujący nam swoje usługi.

Tails of Iron 2: Whiskers of Winter

Podsumowanie

Jak już wspominałem kilkukrotnie, Tails of Iron 2: Whiskers of Winter to naprawdę udana kontynuacja. Gra jest większa i lepsza od poprzedniczki w każdym aspekcie. System walki dopracowano do perfekcji, dostosowując całość do każdego, kto zechce poznać osadzoną w klimatycznym świecie historię za sprawą trzech poziomów trudności. Recenzowany tytuł przykuwa do ekranu angażującym starciami i niesamowitymi widokami. Odnoszę mimo wszystko wrażenie, że to jednak ostatnia część tej serii - nie mam bowiem pojęcia, co jeszcze Odd Bug Studio mogłoby zaproponować w ewentualnym Tails of Iron 3. Tak czy inaczej - warto zagrać.

8,5
Tails of Iron 2: Whiskers of Winter to angażujący, piękny i wciągający souls-like, choć bez paska wytrzymałości. I to w dodatku w niezwykle klimatycznym świecie. Polecam.
Plusy
  • sposób opowiadania historii (rysunki w dymkach podczas dialogów + informacje przekazywane przez narratora)
  • liniowa główna linia fabularna i całkiem sporo zadań pobocznych
  • umiejętne rozwinięcie pomysłów z oryginału (dodanie rozbudowy królestwa, obecności linki z hakiem czy też dodatkowych narzędzi ułatwiających starcia z wrogami)
  • gra jest mniej więcej o 1/3 większa od pierwszej odsłony (a przy tym nie wydaje się niepotrzebnie rozwleczona)
  • świetny system walki
  • trzy poziomy trudności do wyboru
  • kapitalna atmosfera w różnorodnych lokacjach
  • ciekawie zrealizowane pojedynki z bossami
  • wysokiej jakości oprawa wizualna
Minusy
  • czasem zbyt dużo tekstu, który zasłania pole walki
  • wydaje mi się, że to koniec - formuła po prostu się wyczerpała
Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!