Darth Vader

Star Wars: Commmander - recenzja

Michał Wierzbicki
2

Darth Vader siedział na połyskującym, czarnym jak heban fotelu nawigatora. Cichy szum silników Promu Lambda co chwila przecinany był jego przytłumionym oddechem. Statek zamaszystym ruchem wszedł w orbitę Tatooine, ale chwilę później stracił ciąg. - No tak - wyszeptał Vader - nie ma kryształków, nie ma napędu.