logo

informacje

Co z Powrotem Białego Wilka?

Wtorek, 06.10.2009, godzina 19:51, autor: Patryk "Pepsi" Purczyński

W najbliższym czasie poznamy plany dotyczące Powrotu Białego Wilka. Projekt został zawieszony kilka miesięcy temu, a jego przyszłość, po ogłoszeniu Wiedźmina 2, stoi pod wielkim znakiem zapytania.

Pod koniec kwietnia informowaliśmy, że prace nad Powrotem Białego Wilka zostały zawieszone. Firma Widescreen wysunęła wówczas oskarżenia pod adresem CD Projektu o niewywiązanie się z umowy. Na całym zamieszaniu najbardziej ucierpiała gra... i właściciele konsol, którzy liczyli na pojawienie się Geralta na ich sprzęcie.

Zobacz najnowsze urządzenia do gier firmy Logitech!

Jeszcze większy znak zapytania zawisł nad konsolową adaptacją pierwszego Wiedźmina po tym, jak do sieci wyciekł materiał filmowy z drugiej odsłony gry, Assassins of Kings. Tym bardziej, że niedługo potem ujawniono, że projekt ten tworzony jest także z myślą o konsolach.

Z góry założyliśmy, że chodzi o PS3 i X360. Okazuje się jednak, że decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła. "Mogę potwierdzić, że mamy zamiar wypuścić Wiedźmina 2 na konsole, jednak na razie nie zdecydowaliśmy, jakie dokładnie to będą platformy" - powiedział nam Paweł Majak, menedżer ds. PR i społeczności internetowej.

Tym niemniej można wnioskować, że na Powrocie Białego Wilka postawiono już krzyżyk. CD Projekt RED na razie tego nie potwierdza, ale już wkrótce powinniśmy dowiedzieć się o tej sprawie czegoś więcej. "Dalsze, oficjalne informacje na temat naszych planów odnoście Powrotu Białego Wilka zostaną opublikowane w najbliższym czasie" - ujawnił Paweł Majak.

Zdaniem autora: Jeżeli Wiedźmin 2 pojawi się na Xboksie 360 i PS3 (a mimo wszystko nie wierzę, by było inaczej), to prawdę powiedziawszy nie widzę sensu ratować Powrotu Białego Wilka dla tych platform. Konsolowcy dostaną uniwersum Wiedźmina w nowej i - miejmy nadzieję - lepszej formie w postaci Assassins of Kings. Z tego bym się na ich miejscu cieszył.

najnowsze komentarze

A mimo wszystko wolałbym aby "Powrót Białego Wilka" powstał na konsole... Mimo, że grę przeszedłem na PC, to wolałbym ciągłość historii dla posiadaczy konsol a nie takie wyrwanie od środka.... :/

Nie wazne co z "Powrotem Bialego Wilka". Dawajcie lepiej 2!!!

"Jeżeli Wiedźmin 2 pojawi się na Xboksie 360 i PS3 (a mimo wszystko nie wierzę, by było inaczej), to prawdę powiedziawszy nie widzę sensu ratować Powrotu Białego Wilka dla tych platform."

Pepsi chyba żartujesz?! Przecież to jest oczywiste, że żeby pograć w drugą część jakiejkolwiek gry, przeczytać książkę lub obejrzeć film to wypadałoby zapoznać się najpierw z częścią pierwszą. Jeżeli ktoś ma konsole to jest dość prawdopodobne, że nie ma komputera na którym mógł pograć w Wiedźmina 1, a tu od razu wydadzą dwójkę.

Gram na PC (konsoli nie mam i nigdy nie miałem, nie zanosi się też żebym kiedyś się zaopatrzył) i wiem jak są traktowani PeCetowcy, dla przykładu Bad Company 2. Więc nie życzę tego samego konsolowcom.
Nie można zapominać, że z Wiedźminem mogłoby się zapoznać więcej osób na zachodzie tam podobno konsole są bardziej rozpowszechnione. Wiesiek mógłby dotrzeć do większej grupy odbiorców.

A co z pieniędzmi zainwestowanymi w ten projekt? Kilka milionów dolców ma przepaść?

szczerze mowiac, to bardziej mi zalezy na wiedzminie 2 na konsole. pierwsza czesc uciagnal moj komp, a nie chcialbym specjalnie kompa ulepszac dla kontynuacji... bo w moim wypadku wychodzi na kupno nowego (laptop), a do gier kupilem rok temu konsole. choc oczywiscie ucieszylbym sie jakby obie gry wyszly na PS3 i X360:)

Najlepiej żeby zrobili jednego wiedźmina ale porządnego na konsole i PC i wszyscy będą szczęśliwi :) Osobiście gram na kompie więc bardziej wyczekuję 2 niż Powrotu Białego Wilka.

Jedyneczkę skonczyłem na PC. Wersja konsolowa - ucieszyłbym się cholernie, kuzyn miał w planach - na pewno bym pożyczył i pograł. Nie sądze jednak że Powrót Bialego Wilka w ogole sie ukaże. Projekt zawieszono w kwietniu i od tej chwili cisza. CD Projekt też ostatnio cienko przędzie - sprzedaż serwisu gram, zwolnienia w firmie, fuzja z mocno podupadlym Optimusem - żeby dostac pożyczkę i wejść na giełde tylnymi drzwiami, bo normalnie nie daliby rady (IMO - ratowanie jednego bankruta przez drugiego źle się skonczy)...

Konsolowa wersja jedynki poszła w piach i pewnie jedyne co "redzi" zrobią to ogłoszą to wkrotce oficjalnie. Jeśli bedzie inaczej - to uznam to za cud :)

Laston ---> oczywiście trudno się nie zgodzić z tym co piszesz. ja jednak zwracam uwagę na nieco inny aspekt. chodzi mianowicie o terminy. przypuśćmy, że drugi Wiedźmin wyjdzie za 3 lata. znaczna część zespołu jest rzucona na ten projekt. skąd zatem wziąć ludzi, którzy zajęliby się Powrotem Białego Wilka i skończyli go (oczywiście mam na myśli stworzenie projektu wysokiej jakości, a nie rzucenie konsolowcom pierwszej części na odczepnego, byle się z Geraltem zapoznali) w przeciągu najdalej dwóch lat? bo przecież głupio wydawać kontynuację w mniejszych odstępach. pojawiłyby się oskarżenia o podobieństwo obu dzieł i próbę wyciągnięcia kasy. znamy pełno takich historii.

Powrót Białego Wilka śmierdzi strasznym kiczem, więc szczerze mówiąc wolę, żeby się skupili na dwójce.
RotWW mogliby przerobić z kolei na Wiedźmina Ultimate - czyli jedynka i dwójka w jednym packu dopracowana maksymalnie pod względem bugów, interfejsu i możliwości.

> Pepsi chyba żartujesz?! Przecież to jest oczywiste, że żeby pograć w drugą część jakiejkolwiek
> gry, przeczytać książkę lub obejrzeć film to wypadałoby zapoznać się najpierw z częścią
> pierwszą. Jeżeli ktoś ma konsole to jest dość prawdopodobne, że nie ma komputera na którym
> mógł pograć w Wiedźmina 1, a tu od razu wydadzą dwójkę.


Właśnie. Mało tego: tak już przecież było w przypadku Silent Hill. Jedynka ukazał się wyłącznie na PS.

> Gram na PC (konsoli nie mam i nigdy nie miałem, nie zanosi się też żebym kiedyś się zaopatrzył)
> i wiem jak są traktowani PeCetowcy, dla przykładu Bad Company 2. Więc nie życzę tego
> samego konsolowcom.
> Nie można zapominać, że z Wiedźminem mogłoby się zapoznać więcej osób na zachodzie tam
> podobno konsole są bardziej rozpowszechnione. Wiesiek mógłby dotrzeć do większej grupy
> odbiorców.


Otóż to! To niesie dodatkowe niebezpieczeństwo stworzenia początku, który nie będzie się za bardzo fabularnie kleić z pecetowym zakończeniem - będzie zaledwie jeden-dwa punkty styczne, które o wiele łatwiej wytłumaczyć tym, którzy jedynki nie znają. Myślę, że właśnie tym torem pójdą projektanci.

> A co z pieniędzmi zainwestowanymi w ten projekt? Kilka milionów dolców ma przepaść?


Ano utopiły się. IMO ten projekt umarł - ludzie którzy pracowali nad RotWW pracują już nad W2.

@pepsi
CDP RED miał ludzi od RotWW więc jaki problem ich przywrócić? Nie należy zapominać o tym, że za sprawy techniczne (znaczy portowanie :P) odpowiadała zewnętrzna firma. Z tego co udało mi się wyczytać na różnych portalach Wiedźmin 2 jest jeszcze we wczesnej fazie produkcji, nawet nie jest oficjalnie zapowiedziany. RotWW był już w większości skończony i brakowało kilku miesięcy do wydania finalnej wersji. Gołym okiem widać, że CDP ma problemy finansowe, porzucenie projektu na który wydało się nie mało kasy to byłby wielki cios dla takiej firmy.
O odstępy czasowe też bym się nie martwił - Fifa wychodzi co roku, NFS wychodzi co roku, CoD wychodzi co roku i nikt nie ma tego nikomu za złe.

W rzyci mam konsole dawajcie mi 2 jak najszybciej!

jeśli Wiedźmin 2 wyjdzie za 3 lata, to będzie to pewnie pierwsza i ostatnia gra CDP na konsole obecnej generacji, zupełnie przespali ten temat a co za tym idzie masę pieniędzy. Niestety komputery coraz bardziej idą w odstawkę, a prawdziwe pieniądze zarabia się na konsolach. Szkoda trochę CDP ale z takim zapłonem nie wieszczę im długiego żywotu

> jeśli Wiedźmin 2 wyjdzie za 3 lata, to będzie to pewnie pierwsza i ostatnia gra CDP na
> konsole obecnej generacji, zupełnie przespali ten temat a co za tym idzie masę pieniędzy.
> Niestety komputery coraz bardziej idą w odstawkę, a prawdziwe pieniądze zarabia się na
> konsolach. Szkoda trochę CDP ale z takim zapłonem nie wieszczę im długiego żywotu


Witamy kolejnego fanboya konsol. Szkoda tylko, ze te wszystkie firmy, ktore wydaja gry na pecety nie zauwazyly w jakich klopotach sa i nie przerzucily sie jeszcze tylko i wylacznie na konsole. Stracili w ten sposob miliony, bo zamiast zarabiac "prawdziwe pieniadze" na konsolach, to zbieraja ochlapy na pecetach. Rotfl.

mam pc-ta i mam też konsole, tu nie chodzi o fanboya tylko o smutną prawdę, popatrz na listy przebojów i na jakich platformach sprzedają się gry. Nikt nie robi niczego charytatywnie. Każdy chce zarabiać pieniądze i nawet CDP żeby przetrwać na rynku musi zarabiać kasę. To jest niestety smutna prawda o wolnym rynku. Takie są fakty

> @pepsi
> CDP RED miał ludzi od RotWW więc jaki problem ich przywrócić? Nie należy zapominać o
> tym, że za sprawy techniczne (znaczy portowanie :P) odpowiadała zewnętrzna firma.


Ale nie w każdym calu. Część prac wykonywał też CDPR.

> Z tego
> co udało mi się wyczytać na różnych portalach Wiedźmin 2 jest jeszcze we wczesnej fazie
> produkcji, nawet nie jest oficjalnie zapowiedziany. RotWW był już w większości skończony
> i brakowało kilku miesięcy do wydania finalnej wersji.


Sęk w tym, że nie znamy warunków umowy - trudno więc debatować nad tym, co Widescreen sobie zastrzegł. Mogli

> Gołym okiem widać, że CDP ma problemy
> finansowe, porzucenie projektu na który wydało się nie mało kasy
> to byłby wielki cios dla takiej firmy.


Wielki cios to byłby, gdyby premiera RotWW nie wypaliła w ogóle. A jeśli nie byli/nie są w stanie dobrze skonwertować gry na konsole, to lepiej to zostawić w spokoju. Po co kalać nową markę kiepską konwersją, nie? Dla CDP taka wtopa byłaby nokautem. Myślę, że mając taką alternatywę woleli porzucić projekt. Też żałuję, bo RotWW rozszerzyłby krąg miłośników Geralta i Triss, a więc i grono potencjalnych nabywców W2.

> mam pc-ta i mam też konsole, tu nie chodzi o fanboya tylko o smutną prawdę,

Zwazywszy na fakt, ze wciaz na peceta mam wiecej gier, niz jestem w stanie obrobic - nie widze tu niczego smutnego.

> popatrz na
> listy przebojów i na jakich platformach sprzedają się gry.

Mam gdzies tendencyjne, pozbawione merytorycznych danych statystyki. Jak mi ktos poda calosciowe zestawienia z dystrybucji elektronicznej (wszystkie glowne sklepy) + dystrybucji pudelkowej (i to w ilosciach faktycznie _sprzedanych_ pudelek, a nie wstawionych na poleczki do sklepow) ze wszystkich mozliwych sklepow oraz poda te wartosci w sztukach - to wtedy sie zaczne zastanawiac, co te dane soba reprezentuja. Bo poki co to bombardowani jestesmy szczatkami informacji, ktorych jedynym celem jest przekonanie klienta, ze do tej pory wybieral "zle", ale teraz juz moze wybrac "dobrze".
Tyle tylko, ze nikt mi takich statystyk nie poda, nawet gdyby istnialy. Nie lezy to po prostu w interesie sprzedawcow i producentow. Zamiast tego wola karmic nas papka pokroju "preordery L4D2 sa o 300% wieksze niz preordery L4D". Taki news ma ogromny wydzwiek - a gdyby podac wartosci bezwzgledne, to by sie moglo okazac, ze L4D zamowilo 10 000 osob, a L4D2 - 30 000 (tak, wiem ze wartosci z czapy wziete - chodzi tylko o uzmyslowienie manipulacji, jakiej newsy nas poddaja), czyli wynik juz nie tak imponujacy, prawda?


> Nikt nie robi niczego charytatywnie.
> Każdy chce zarabiać pieniądze i nawet CDP żeby przetrwać na rynku musi zarabiać kasę.
> To jest niestety smutna prawda o wolnym rynku. Takie są fakty

No wlasnie. Najlepszym dowodem wiec na potwierdzenie tezy, ze rynek pc ma sie calkiem dobrze jest to, ze wciaz wydawane sa na niego gry. Co wiecej - wiele z tych gier wychodzi rowniez na konsole. A skoro te konsole sa takie super, a pecety takie zle - to znaczy, ze producenci doplacaja do tego i wydaja te gry charytatywnie? Jakos nie wydaje mi sie. Jestem wrecz pewien, ze robia to dlatego, ze skalkulowali sobie iz wciaz da sie na tym zarobic.
To, ze czasem nie zarabiaja jest juz zupelnie inna kwestia. Jedna z przyczyn jest zapewne konkurencja, silna i mordercza dla co niektorych. Inna jest przecenienie "walorow" swojego tytuly w stosunku do pozostalych konkurentow (zreszta - tego sie akurat ucza, sadzac po poplochu i przekladaniu premier gier ze wzgledu na wydanie CoD MW2 w okresie okoloswiatecznym), jeszcze inna w koncu brak zrozumienia, ze to co swietnie schodzi na konsolach, po przeniesieniu 1:1 na peceta bedzie schodzic zle i vice versa.

Tak wiec zastanow sie troche. Z jednej strony powtarzasz cos, co probuje sie juz sprzedac graczom od dawna - "pc jest martwy". Z drugiej - sam mowisz, ze firmy nie robia nic charytatywnie - ale to przeciez musi wrecz implikowac, ze na wydawaniu gier na peceta zarabiaja. Tak wiec widze tutaj pewna wewnetrzna sprzecznosc :P



Jeżeli dwójka zawierałaby jedynkę to ok ale tak pewnie nie będzie dlatego mam nadzieję że zagramy w jedynkę na konsolach ;]

A mnie martwi to, że W2 jest tworzony jednocześnie pod PC i konsole. Niby większy zysk dla firmy, a podczas kryzysu ma to duże znaczenie, ale z drugiej strony popatrzcie co konsole zrobiły z F3, który mógłby wyglądać o wiele lepiej, gdyby był robiony tylko pod komputer... ja nie życzę takiego samego losu W2...

No cóż. Ja bym chciał by wyszedł na konsole chociaż gram na PC. Ale mało jest sensu wydawać dwójki na konsole skoro nie bylo na niej jedynki.

> A mnie martwi to, że W2 jest tworzony jednocześnie pod PC i konsole. Niby większy zysk
> dla firmy, a podczas kryzysu ma to duże znaczenie, ale z drugiej strony popatrzcie co
> konsole zrobiły z F3

To nie konsole tylko idioci, którzy potrafią robić gry tylko na jedno kopyto.

Ja się nie przejmuję - Wiedźmin od strony gamplayu walki ma bliżej do tępej i bezmózgiej Fable niż do komputerowych gier cRPG z dawnych lat. Główna różnica to wymóg rytmicznego naciskania przycisku myszy. W każdym razie jeśli od strony merytorycznej gra by nie zbiedniała (czyli fabuła, questy , całkiem miły system alchemii który niestety miał niepotrzebny element przerzucania komponentów w plecaku) to czemu nie? Walkę na konsolach moża by uczynić bardziej zręcznościową - dodać blokowanie przyciskiem a nie automatyczne co tylko wypłynęło by na więcej emocji z nią związanych. W obecnej postaci walka polega na rytmicznym klikaniu i uciekaniu by łyknąć jakąś miksturkę.

Oczywiście ja to piszę z pozycji osoby, którą Neverwinter odrzucił biedą w gamplayu (najedź na przeciwnika kursorem i wal) który jest dobry w Diablo i ta sama bieda nie pozwoliła mi ukończyć po raz drugi Wiedźmina - za pierwszym razem bogactwo językowo-przygodowe było to w stanie przezwyciężyć. Za drugim walka po prostu zanudzała na śmierć.


graja z namithe witcher