informacje
najnowsze informacje
- PS3 - czy nowy firmware może powodować uszkodzenie dysku? Piątek, 30.07.2010, 19:12
- Nowe utwory dla fanów Rock Band Piątek, 30.07.2010, 19:04
- Mafia II - jest pierwsza ocena! Piątek, 30.07.2010, 18:50
- Czterech grywalnych Spidermanów w Spider-Man: Shattered Dimensions Piątek, 30.07.2010, 18:50
- Ujawniono ograniczenie poziomów w Guild Wars 2 Piątek, 30.07.2010, 18:49
- pełna lista informacji kliknij by zobaczyć
GRAM.UNITY
Komentarz twórców strony "Nie sprzedaję wybrakowanego produktu - nie kradnę"
Niedziela, 17.01.2010, godzina 20:15, autor: Grzegorz "Zaitsev" Bonter
Microsoft chce, aby gracze przestali przerabiać konsole. Teraz gracze domagają się od giganta z Redmond polskiej wersji Xbox Live. Udało nam się porozmawiać z inicjatorami akcji "Nie sprzedaję wybrakowanego produktu - nie kradnę" KontrAkcja.pl.
Akcja "Nie sprzedaję wybrakowanego produktu - nie kradnę" przeprowadziła się. Teraz wyrazy niezadowolenia graczy z powodu braku polskiej wersji Xbox Live znajdziecie pod adresem KontrAkcja.pl. O ile Microsoft jeszcze nie zdołał nam odpowiedzieć na wysłane do nich pytanie (wiadomo - weekend), to z ekipą odpowiedzialną za KontrAkcję udało nam się nawiązać kontakt. Efektem tego jest poniższy wywiad z Kubą "Virem" Pileckim.
Konkurs fotograficzny dla graczy! Weź udział i zgarnij wspaniałe aparaty Canon
Gram.pl: Witaj, może na początku zdradzisz nam, kto był na tyle śmiały, aby wytknąć błędy Microsoftowi?
Kuba Pilecki: Dobra, trochę o mnie... Kuba 'Vir' Pilecki, rocznik '84. Zmieszkały w Ambasadzie Rzeczypospolitej Polskiej w Waszyngtonie, 2640 16th Street, N.W., Washington DC 20009, U.S.A.. Z zawodu i hobby inżynier oprogramowania, ale dalej student :) Gram od dziecka: od komputerów ze stajni Commodore, przez erę automatów, aż po dzisiejsze konsole. Posiadam XBoksa 360 od ponad dwóch lat i przez ten okres zebrałem pokaźną bibliotekę oryginalnego oprogramowania na tę platformę. Gram także na PS3 oraz PSP, również tylko w oryginalne gry.
Gram.pl: Zrobienie całej strony internetowej w tak krótkim czasie wymagało motywacji - dlaczego akcja Microsoftu aż tak bardzo Cię zbulwersowała?
KP: Sama akcja nas nie zbulwersowała, jest fajna i potrzebna. Nie jesteśmy wrogiem Microsoftu, nie popieramy piractwa. Osobiście myślę, że akcja "Nie przerabiam - nie kradnę" jest dobrym krokiem na przód, potrzebnym krokiem. Nie zmieni oczywiście z dnia na dzień armii piratów w uczciwych graczy, ale jest jednym z wielu kroków, które należy podejmować, aby dojść tam gdzie wszyscy chcemy - do rynku oryginalnych, tańszych i w pełni funkcjonalnych gier.
Jednakże wiązanie tego problemu, wymawianie się nim z porażki Microsoftu, jaką jest brak usługi Live PL, to już spora przesada i to właśnie był impuls, który nas pchnął. Wcześniej utyskiwaliśmy sobie na forach, grupach dyskusyjnych, w komentarzach. Teraz Microsoft wypowiedzią Jakuba Mirskiego przesadził. Nie zgadzamy się na karanie nas, graczy wydających grube pieniądze na swoje hobby, za wybryki grupy (jakby ona liczna nie była) złodziei. Oczekujemy i wymagamy polskiego Live, ponieważ za niego, i to co oferuje, zapłaciliśmy i płacimy z praktycznie każdą kupioną grą. Chyba każdy, kto kupuje oryginalne gry, dał Microsoftowi kredyt zaufania - zgodził się na _tymczasowy_ brak usługi Live, rozumiejąc że to nie jest kwestia naciśnięcia magicznego guziczka. Microsoft ciągle przedłużał ten kredyt, co roku mydląc nam oczy (w 2009 już całkowicie przesadzili, obiecując konkretną odpowiedź z końcem wakacji, a potem się z tego wykręcając). A teraz czego się dowiadujemy? Live nie ma i nie będzie, bo ktoś (nie my!) okrada Microsoft. Bzdura, ja nie okradam Microsoftu, więc poproszę ten Live. A tymi, którzy okradają niech się zajmie policja i sądy, a nie Microsoft, Jakub Mirski i jego odpowiedzialność zbiorowa.
Gram.pl: Czy ktoś Ci pomagał i kto wpadł na ten pomysł?
KP: Pomaga wielu ludzi. Czy to kompletując treści, podsyłając uwagi i cenne propozycje czy też wskazując błędy. Zaczęło się w piątek od małego kręgu osób na forum Polygamia.pl, ale obecnie (niedziela) akcja zatacza coraz szersze kręgi i dołączają powoli ludzie spoza miejsca, gdzie się to wszystko zaczęło. Prawdę mówiąc, to ja rzuciłem pomysł i wykonałem stronkę, dopisując do niej także trochę treści. Niemniej całość nabiera kształtu dzięki graczom i to nie tylko tym z Xboksami. Zaczynają się zgłaszać też ludzie wskazujący na problemy z usługą Live w grach PC. Od strony technicznej do chwili obecnej byłem samowystarczalny, aktualnie Kacper Potocki załatwia coś z serwerami, więc może uda się to wszystko uruchomić szybciej. Dostaję także kolejne propozycje pomocy w redagowaniu strony, z których oczywiście skorzystamy, gdyż zależy nam na tym aby strona żyła i faktycznie opowiedziała wyczerpująco o problemie. Możliwe, że przetłumaczymy serwis na język angielski, aby zaistniał także w zagranicznych mediach.
Gram.pl: Co sądzisz o samych środkach przekazu stosowanych przez Microsoft? Jakie jest twoje zdanie na temat filmików, które są główną atrakcją "Nie przerabiam - nie kradnę"?
KP: Standardowe środki przekazu XXIw. - stronka, Facebook i YouTube. Czyli coś, z czym młodzież (adresaci tej akcji) są dobrze zaznajomieni, obracają się w tym i przyjmują za część swojego świata. Microsoft Ameryki nie odkrył, wykorzystał tylko istniejące narzędzia i schematy ich używania. Ale to dobrze, to się najwyraźniej sprawdza i ma szansę trafić do wielu, wielu osób dużo lepiej niż sucha notka prasowa. Sama stronka akcji "Nie przerabiam - nie kradnę" jest jednak moim zdaniem zbyt ponura, wskazuje na schemat kija i marchewki z przewagą kija (szczególnie, że marchewka bez Live jest nadgniła). No ale, jak widać, ja nie jestem grafikiem więc w sumie nie mam pozycji z której mógłbym o tym dyskutować :)
Gram.pl: Z którym z argumentów Microsoftu nie zgadzasz się najbardziej?
KP: Z tym mówiącym, że za to piractwo stoi za brakiem Xbox Live w Polsce. W sumie to jest jedyny, po 4-rech czy 5-ciu latach, konkretny argument ze strony MS Polska. Wcześniej słowem się o tym nie zająknęli, tylko obiecywali złote góry i "rozumieli trudności". Jak wykazał w swojej wypowiedzi Czaju, Czesi także nie są podłączeni do Live, a mają dużo niższy wskaźnik piractwa. Piractwo jest przestępstwem - to trzeba sobie powiedzieć jasno i w tym miejscu zgadzamy się z Microsoftem i popieramy ich akcję. Ale to raczej nie jest powód braku XBox Live w naszym kraju, a jeśli jednak jest, to znaczy to, że ktoś źle przeanalizował dane, przyczyny oraz skutki i wyciągnął błędne wnioski.
Każda wartość dodana, która podnosi atrakcyjność oryginalnego produktu jest ważna i sprzyja nabywaniu oryginalnych gier. Wie to każdy. Microsoft także, dlatego dodawane są rożne materiały bonusowe do oryginalnych gier - zdrapki na DLC/Gold, breloczki, artbooki itp. Taką wartością, i to ogromną, jest także usługa Live. Jednakże w obecnej sytuacji w Polsce faktycznie, poza nadrukiem i pudełkiem, nie ma wielkiej różnicy w funkcjonalności między oryginalną grą, a plikiem ściągniętym z sieci P2P. Teoretycznie obie "wersje" nie mają dostępu do rozgrywek sieciowych, do dodatków (nawet tych umieszczonych w pudełkach) i łatek. Nie istnieje więc żaden "wabik", który niezdecydowanych mógłby przeciągnąć w stronę oryginalnego oprogramowania. Argument "nie ma Live bo Polacy piracą" brzmi rozsądniej w wersji "Polacy piracą, ponieważ i tak nie mają Live". Oczywiście nie jest to jedyny powód piractwa, jest jeszcze kwestia cen, kwestia dostępności (którą Live poprzez "Games on Demand" rozwiązuje), kwestia mentalności itp. Jednak dyskusję na ten temat prowadźmy w ramach akcji Microsoftu. W ramach naszej akcji podyskutujmy o tym kiedy my, uczciwi gracze, dostaniemy to, za co płacimy.
Gram.pl: Dzięki za rozmowę i życzę zakończenia akcji sukcesem.
KP: Również dziękuję.





Gdyby był live to by ludzie kupowali gry żeby pograć przez internet. A tak to im bez różnicy. Wydadzą kilka set złoty i mają wszystkie gry albo będą wydawać fortunę i nie będą mieć wszystkich gier.
I dobrze tak sknerusom (chodzi o Micro)
MP jest bardzo ważny przynajmniej dla mnie. Nie znam się na Live, ponieważ gram na PC i PS3, jednak brak Live w Polsce, przynajmniej mnie bardzo by bulwersował. Płacisz te same pieniądze co inni i dostajesz wybrakowany produkt.
Ja jestem strasznie dumny, ze taka akcja ma miejsce - wreszcie Polak pokaze, ze stereotypy o naszym spoleczenstwie sa nieprawdziwe. Oby Microsoft zadlawil sie takim gadaniem i kasa, ktora wydajemy.
MS _kompletnie_ mija się z uzasadnieniem akcji :)
Co ma LIVE do piractwa - jedyne to chyba możliwość ZMNIEJSZENIA skali piractwa ?!
Jak tzw. Kowalski ma nie przerobić konsoli skoro LIVE nie działa a gry będą "tańsze" ? Gdyby LIVE był to przerobienie wiąże się z utratą ważnego dodatku do konsoli. A tak : przerobiona czy nie i tak grać po sieci _legalnie_ nie można.
Najlepiej jakby brali przykład z Blizzarda, który dla jednej gry tworzy cały zespół pomocy technicznej i współpracy z community, a wszystko już niedługo po polsku ;]
BTW już widze jak Mirski pluje sobie w brode "K*** co mnie skusiło do tego żeby wspominać X Live w tym cholernym filmiku" :D
Ja do tej strony dodałbym, tak żeby odgryźć się MS, dział Live wg prawa i tam dać stosowną dyrektywę unijną, która mówi o zapewnieniu usługi we wszystkich krajach członkowskich ;). Może napisać maila do nich?
Ja bym jeszcze dodał, "nie okradam graczy wyjmując kody DCL - nie dyskryminuję"
A M$ ma to w dupie xD
Choć mam nadzieję, że zmądrzeją i w końcu nie będę musiał kupować gier a potem ściągać by mieć LIVE...
a prawda i tak jest taka, że na wszystkich posiadaczy klocka znam tylko jednego, który nie przerobił (i na marginesie obecnie mieszka w Londynie).. dla odmiany inny, który dostał bana, powiedział wprost że ma nauczkę. Teraz kupi konsolę jeszcze raz.. i przerobi ją ponownie.
Popieram stronę i akcję obiema rękami i obiema nogami :)!
> a prawda i tak jest taka, że na wszystkich posiadaczy klocka znam tylko jednego, który /.../
Mój znajomy właściciel rzerobionego klocka powiedział: i tak nie zależało mi na osiągnieciach... I kombinuje jak go bardziej przerobić. Żal mi jest po prostu. Najbardziej mnie wkurza jak ludzie mówią: po co kupować jak mogę mieć za darmo, cudowna mentalność
Popieram obie akcje rękami i nogami i ganię MS za argument z tyłka odnośnie braku Live PL!
Popieram akcje całym sercem . Ojj w tym tygodniu będzie się "gotowało" .
Polać piwa temu panu :D
Akcja jak najbardzie słuszna, bo uczciwi gracze nie powinni dostawać za tych nieuczciwych. Usługa Live faktycznie mogłaby być wabikiem, który przeciągnąłby część "piratów" na swoją stronę i może wskaźnik pobierania gier czy nabywania ich jakkolwiek nielegalnie, zmalałby.
Pamiętam ile się musiałem ponagimnastykować z uruchomieniem konta Live przy pecetowej wersji Gears of War. Wyszło, że mieszkam w ambasadzie polskiej w Londynie :D . Chociaż przy Batman:AA ściągnąłem zawartość dodatkową i działa bez zarzutu. Mimo wszystko czuję się nieswojo łamiąc punkt regulaminu MS o podawaniu fałszywych danych osobowych. Miejmy nadzieję, że coś się w tej kwestii rozwiąże.
a może podbić do UOKiK'a, że m$ swoim postępowaniem działa na szkodę klienta, w dodatku jest to działanie na szkodę społeczności, a nie pojedynczych osób (np. niezgodność towaru z umową)
> a może podbić do UOKiK'a, że m$ swoim postępowaniem działa na szkodę klienta, w dodatku
> jest to działanie na szkodę społeczności, a nie pojedynczych osób (np. niezgodność towaru
> z umową)
Ja myślałem, żeby zrobić jakąś listę czy pozew, ale co ja sam mogę? Może zbierzmy się wszyscy i zróbmy coś takiego? Nikt na tym nie straci, a możemy tylko zyskać.
To "pospolite ruszenie" guzik da. Widocznie baza użytkowników w Polsce jest zbyt mała, żeby robić polski oddział. Ktoś to wszystko będzie musiał prowadzić w rodzimym języku. Oj, koszty, koszty ;).
Założę się, że MS oleje to z tak wysokiej góry, że nawet nie będzie widział, na co leje. Na pewno nie będą chcieli sponsorować piratów w ich rodzimym języku :P.