logo

informacje

Assassin's Creed II wymaga połączenia z siecią

Czwartek, 18.02.2010, godzina 14:51, autor: Patryk "Pepsi" Purczyński

Ciągłe połączenie z Internetem to wymóg niezbędny do grania w Assassin's Creed II - alarmuje nowy PC Gamer. Nie wymagamy dostępu do szerokopasmowego łącza - uspokaja Ubisoft Polska.

Sieć obiega dziś wieść o dodatkowych wymaganiach pecetowej wersji Assassin's Creeda II. A konkretnie o jednym - chodzi o nieustanne połączenie z serwerami Ubisoftu w trakcie gry. Jeśli zostanie ono zerwane, dalsza rozgrywka stanie się niemożliwa. "Od początku zapowiadaliśmy, że system będzie wymagał stałego połączenia z Internetem oraz, że jeśli połączenie to zostanie przerwane gra zostanie zastopowana" - podkreśla Grzegorz Szabla z polskiego oddziału Ubisoftu.

Assassin''s Creed II

Masz Playstation 3? Kup karty prepaid do PSN w nominałach 100 i 200 złotych!

Ściągnij kompletny poradnik do Assassin's Creed II w PDF-ie

Mimo to... "Kiedy usłyszeliśmy, że Ubisoft planuje wprowadzić konieczność połączenia internetowego dla wszystkich swoich gier PC w przyszłości, mieliśmy nadzieję, że pomysł ten zostanie porzucony z uwagi na zdumienie i oburzenie, jakie zostało przez to wywołane" - można przeczytać na łamach PC Gamera, który alarmuje o całej sprawie.

Co więcej, zgodnie z zapowiedziami Ubisoftu, zabezpieczenia te obejmują nie tylko Assassin's Creeda II, ale także chociażby Settlers 7. "Jeśli w trakcie gry tracisz połączenie, zostajesz z niej wyrzucony" - piszą dziennikarze PC Gamera. Grzegorz Szabla zapewnia, że na możliwość gry nie będzie miała wpływu prędkość, z jaką można pobierać dane, a jedynie sam fakt połączenia.

"Niektórzy gracze boją się, że jeśli prędkość połączenia internetowego spadnie, zostaną oni rozłączeni z grą, jednak mogą być spokojni" - mówi w rozmowie z serwisem gram.pl. "Wymagania platformy to MAXIMUM 50 kb/s z dostępnej szerokości pasma , więc nawet wolne łącze nie zakłóci gry". Co więcej, jeśli połączenie z Internetem zostanie utracone jedynie na kilka sekund, nie wpłynie to w żaden sposób na rozgrywkę.

The Settlers 7

"Jeśli połączenie zostanie utracone na dłużej niż kilka sekund, gra się zastopuje i będzie próbowała przywrócić połączenie. Dopóki gracz sam nie wyjdzie z gry, będzie ona cały czas próbować połączyć się z serwerem. W czasie próby przywrócenia połączenia będzie widoczny ekran pauzy. Po przywróceniu połączenia użytkownik będzie mógł od razu wrócić do gry" - kontynuuje przedstawiciel polskiego oddziału Ubisoftu.

Redakcja PC Gamera dostrzega jeszcze jeden bardzo ważny problem. W momencie, gdy dojdzie do zerwania połączenia i wyrzucenia z gry, utracony zostanie cały postęp rozgrywki od ostatnio dokonanego zapisu lub dotarcia do punktu kontrolnego. "To, do którego momentu gracz będzie mógł powrócić po odzyskaniu połączenia jest uzależnione, z przyczyn technicznych, od danego tytułu" - tłumaczy nam Grzegorz Szabla.

"W The Settlers 7 gra zostanie przywrócona dokładnie w tym samym punkcie, w którym została przerwana. W Assassin’s Creed II, gra zostanie przywrócona w miejscu ostatniego punktu kontrolnego (nie w punkcie ostatniego autosave'u, jak zostało podane w dzisiejszym artykule w CVG)" - zaznacza. "Punktów kontrolnych w grze jest bardzo dużo, więc tylko mały jej kawałek trzeba będzie rozegrać ponownie".

Wygląda więc na to, że Ubisoft nie planuje wycofać się ze swojej nowo obranej strategii. Połączenia internetowego wymagać będą zapewne również kolejne tytuły francuskiej firmy, przeznaczone na PC. Nie wiadomo, czy ostre protesty graczy wobec tych zabezpieczeń (a te na pewno wystąpią; gracze komentujący sprawę w zachodnich serwisach nie kryją oburzenia) wpłyną na zmianę planów jednego z największych wydawców w branży.

najnowsze komentarze

Ubisoft czuje się bardzo pewnie ma trochę mocnych tytułów na które ludzie się rzucą. ale jeśli to rozwiązanie będzie miało choćby drobne trudności techniczne zrazi graczy do marki na stałe.

Ubisoft gra niebezpiecznie i o ile biorąc pod uwagę skale piractwa na PC można przymknąć oko ( o ile faktycznie system nie będzie robił problemów ) o tyle sprawy dodatków do AC2 na xboxa nie wybaczę:/

Nie no paranoja jakaś!Uczciwi ludzi są kopani w dupę!Piraci i tak znajdą sposób na grę więc nie ma to znaczenia!
Kumpel właśnie anulował pre-ordera i sam się zastanawiam czy tego także nie zrobić :(.

A to łącze szerokopasmowe to co to w ogóle jest? Jak ja mam neta od tp na kablu telefonicznym to mam szerokopasmowy? :D

Czy oni na prawdę wierzą, ze piraci nie zdołają obejść tego zabezpieczenia? IMO to jest bez sensu, mało ze przy instalacji jest wymagane połączenie z Internetem (co jest jeszcze poniekąd zrozumiałe, chcą kontrolować ile kopii jest aktywnych i czy ludzie nie graja na tym samym kluczu) ale do samej gry? To jest zdecydowanie przesada!

Potem się dziwią, że skala piractwa na PC jest duża :/ Ubisoft sobie jaja robi, jeżeli chodzi o rynek gier pecetowych. I dlatego Ubi nie dostanie ode mnie ani grosza więcej.

ciekawe co sie stanie jak Ubisoft padna serwery? czy będę mógł wtedy domagać sie zwrotu pieniędzy ze względu na bezużytecznośc zakupionego produktu? Wątpię. Kilka miesięcy temu takie problemy były ze Steamem. Instalowana za pośrednictwem Steam pudełkowa wersja gry nie dała sie odpalić jesli Steam był akurat offline. A zdarzało się to notorycznie. Reasumujac: chore zabezpieczenia EA polegające na ograniczeniu liczby instalacji zostały wycofane po naciskach graczy. Myślę że i t zabezpieczenie tak skończy.

konsole FTW! dobrze ze mam obie :P ale w ta gre i tak nie bede grac - nuda dla mnie

To zaczyna być coraz bardziej niebezpieczne, pod przykryciem piractwa utrudniają życie legalnemu użytkownikowi. Dla mnie najlepiej jakby na drugi dzień po premierze ac2 padł im serwer na cały dzień a potem jeszcze po premierze conviction na jakieś kilka dni byłbym wniebowzięty, i wszystkie sejwy szlak trafił.

Zastanawiałem się, czy nie kupić AC2, znam już odpowiedź.

Wydawałoby się, że minęło już dostatecznie dużo czasu i dostatecznie wiele tytułów mocno ucierpiało na stosowaniu mocnego DRMu, który sprowadzał się do wypożyczania gier zamiast ich sprzedawania, podczas gdy cena pozostawała taka sama jak gry które się naprawdę "kupuje".

Najlepszego Ubisoftowi w wyścigu o najpopularniej torrencony tytuł roku. Póki co chyba nikt nie stara się tak, jak oni.

"Od początku zapowiadaliśmy, że system będzie wymagał stałego połączenia z Internetem oraz, że jeśli połączenie to zostanie przerwane gra zostanie zastopowana""

Aaaaha, szkoda, że pierwszy raz o tym słyszę.

No to piraci już się cieszą, że będą mieli bardziej "przyjazną" wersję gry.
AC II + crack = granie bez przeszkód.
Przy takich akcjach cieszę się, że mam X360 i pogram równie spokojnie w oryginał co piraci na PC.

Ciekawa sprawa jak bedzie za pare lat - wyłączą odpowiedzialne za to serwery i co?
Coś czuję że zaraz po zakupie nagram sobie cracka na CD i włożę do boxa.

A piraci takich bajerów nie będą mieli :) Brawo Ubi!

Przecież teraz jak ktoś będzie grał w oryginał tej gry to wszyscy piraci z okolic będą się z niego śmiali!

Aha, jeszcze jedno - znając życie wymóg łączenia się gry z Internetem zostanie przez kogoś usunięty i utrudnienia będą dotyczyć tylko uczciwych graczy...

Z jednej strony : "A co jeśli nie mam internetu to nie zagram?"
Odpowiedź : "Jeśli nie masz internetu to brak możliwości gry w AC2 nie jest twoim największym problemem :)"

Na pewno jak bym miał pre-ordera na tą grę to bym go w tej chwili anulował i poczekał jak sprawa będzie wyglądać po premierze :) Sam się zastanawiam nad anulowaniem pre ordera na Splinter Cella :/

Piraci-Ubisoft 1:0. Tak dalej Ubisoft, a pójdziecie z torbami. A potem się dziwią, że piractwo rośnie.

> Czy oni na prawdę wierzą, ze piraci nie zdołają obejść tego zabezpieczenia?


Jeśli łączenie się z serwerem działa na zasadzie zbliżonej do tej, z której korzystają gry MMO, złamanie zabezpieczenia będzie nie tylko diabelnie trudne, ale i na dłuższą metę pozbawione sensu, gdyż kto będzie stawiał pirackie serwery dla gry nastawionej na rozgrywkę dla jednego gracza?
Pojawienie się tzw."cracka" wcale nie jest oczywiste, ba! uzależnione od masy czynników. Możesz się baaardzo zdziwić. A tutaj liczy się czas - im dłużej dany tytuł opiera się piratom, tym lepiej.

Osobiście nie uznam tego systemu za zło wcielone, ale pod jednym warunkiem - jeśli mniej więcej po roku od premiery wydany zostanie patch umożliwiający instalację&zabawę w całości w trybie offline, a samo zabezpieczenie nie zostanie do tego czasu złamane. Na taki kompromis skłonny byłbym się zgodzić.

a dla mnie to nieproblem przynajmiej pirata utrudnili zycie

Haha,już to widzę:D

"Disconnect for the server."

Myślę ,że piraci i tak znajda na to sposób;p

Swoją drogą mogliby to zrekompensować w postaci jakiegoś ciekawego systemu społecznościowego. Coś w rodzaju czatu, systemu znajomych, udostępniania screenów i filmików z gry itd.


graja z namithe witcher